Zwierzę w domu
Wpływ posiadania zwierząt w domu od lat jest badany przez wielu naukowców. Do tej pory postawiono wiele diagnoz świadczących o pozytywnym, a niekiedy leczniczym wpływie zwierząt na zdrowie człowieka.
Podaje się, że osoby wzrastające w obecności zwierząt trenują swój system odpornościowy, stając się mniej wrażliwe nie tylko na czynniki potencjalnie wywołujące astmę czy katar sienny, lecz także na alergeny wziewne czy uczulenia na pyłki.
Kolejną istotną kwestią naukową jest odkrycie amerykańskich naukowców, którzy twierdzą, że posiadanie zwierzęcia może istotnie zmniejszyć ryzyko wystąpienia częstych nowotworów. Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie „Cancer Epidemiology Biomarkers and Prevention”wykazało, że trzymanie zwierząt w domu może zmniejszyć ryzyko wystąpienia relatywnie częstego nowotworu układu odpornościowego – chłoniaka nieziarniczego – niemal o jedną trzecią. Uważa się, że ekspozycja na alergeny – psa czy kota – może pobudzać system immunologiczny.
Ponadto wielu psychologów, psychoterapeutów uwzględnia niezastąpiony wpływ zwierzęcia w terapii z dziećmi z różnego rodzaju zaburzeniami rozwoju. Wykorzystuje się nie tylko umiejętności zwierząt, lecz także ich terapeutyczną moc do pomocy i współpracy z dziećmi, z osobami chorymi, samotnymi oraz z osobami traumatycznie doświadczonymi przez życie.
Źródło: jejdziecko.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(157)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(50)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(160)
- Zdrowe przepisy(76)
























Dodaj komentarz