Wkładka wewnątrzmaciczna. Czy warto ją zakładać?
Poszukujesz skutecznej antykoncepcji i nie wiesz na co się zdecydować? A może masz dość wprowadzania chemii do organizmu w postaci pigułek? Jeśli partner lub przyjaciółka doradzają ci założenie spirali dobrze się zastanów, czy warto. Co wiesz o wkładce wewnątrzmacicznej?
Jak wygląda spirala?
Spirala zbudowana jest z tworzywa sztucznego owiniętego miedzianym drutem. Do dolnego jej końca przymocowana jest nitka.
Jak zakłada się spiralę?
Spiralę zawsze zakłada lekarz. Najczęściej zakłada się ją zaraz po ustąpieniu krwawienia miesiączkowego, gdyż ujście jamy macicy jest wtedy najszersze. Poza tym kobieta jest bardziej pewna tego, że nie jest w ciąży. Zakładanie spirali boli. Nic w tym dziwnego, w końcu ujście jamy macicy to bardzo wrażliwe miejsce.
Jak działa spirala?
Spirala uniemożliwia zagnieżdżenie się w macicy zapłodnionej komórki jajowej. Zmniejsza też możliwość ruchu plemników.
Niepożądane następstwa założenia spirali
Często spirala jest samoistnie wydalana przez organizm. W wielu przypadkach wywołuje tak silny ból, że musi zostać natychmiast usunięta przez lekarza. Poza tym, wkładka wewnątrzmaciczna zaburza miesiączkę (nasila krwawienie, przedłuża je, może także powodować występowanie krwawień poza okresem). Innym skutkiem ubocznym noszenia wkładki są: zapalenie jamy macicy, zapalenie jajowodów, ciąża pozamaciczna.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(157)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(50)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(160)
- Zdrowe przepisy(76)
























"Pan ukazał mi jeszcze więcej, a mianowicie to, jak przez tak zwane planowanie rodziny przyczyniałam się do kolejnych aborcji. Założono mi miedzianą spiralę jako środek antykoncepcyjny. Nosiłam ją od 16. roku życia do dnia, gdy trafił we mnie piorun. Usuwałam ją jedynie wtedy, gdy chciałam zajść w ciążę. (…) Wiecie, czym tak naprawdę jest spirala? Mikroaborcją. Tak, spirala powoduje mikroaborcję, gdyż zapłodniona komórka jajowa chce się zagnieździć w macicy i nie może z powodu spirali. Ginie, jest spędzana. Te zapłodnione komórki jajowe to są już ludzie. Mają już duszę, w pełni wykształconą! [Ludzie], którym nie pozwala się żyć! Straszną rzeczą było przyglądać się, jak wiele takich zapłodnionych komórek – a więc w pełni zdolnych do życia ludzi – zostało w ten sposób spędzonych. Te słońca, „boskie iskry” są gaszone, mordowane, a krzyki [tych] dzieci wstrząsają fundamentami nieba...
Najgorsze dla mnie było to, że nie mogłam powiedzieć, że nie wiedziałam tego. Pewien ksiądz bowiem powiedział o tym w swoim kazaniu, ale ja nie chciałam tego słuchać. (…) Wtedy usłyszałam, jak mówił akurat, że spirala przyczynia się do aborcji i że każda kobieta używająca czegoś takiego nie może przystępować do Komunii Świętej. Słuchałam tego i wściekałam się na tamtego księdza. „Co ci księża sobie myślą? Co się tak wtrącają, jakim prawem? No jasne, to dlatego Kościół nie idzie do przodu i świeci pustkami: nie idzie z duchem czasu, ma gdzieś postęp i naukę. Właściwie to za kogo się ci księża uważają?” (…). Wściekła i pomstując, wyszłam z kościoła… Na swoim sądzie nie mogłam zatem przed Bogiem powiedzieć, że nie wiedziałam…
(…) Ileż dzieci zabiłam w ten sposób… (…) Moje łono, zamiast być źródłem życia, stało się cmentarzyskiem, miejscem straceń moich nienarodzonych dzieci. Wyobraźcie sobie, że własna matka zabija swoje dziecko. Matka, której Bóg udzielił tak wielkiego daru, że może przekazywać życie, która powinna strzec dziecka i zachowywać je od każdego zła; ta matka morduje swoje własne dziecko!…
Demon, działając według swej diabelskiej strategii, doprowadził do tego, że ludzkość zabija swoje dzieci, a tym samym rujnuje swą przyszłość. Zaczęłam teraz pojmować, dlaczego przez cały czas byłam taka zgorzkniała, przygnębiona, w złym humorze, nieprzyjemna, wiecznie rozdrażniona, sfrustrowana z powodu wszystkiego i wszystkich. To jasne – przekształciłam się w maszynę do zabijania dzieci nienarodzonych. To coraz bardziej ciągnęło mnie w dół, aż na krawędź piekła.."