Uzależnienie od słodyczy
Uzależnienie od słodyczy to niesłusznie bagatelizowany problem. W końcu na skutki jedzenia słodyczy nie trzeba długo czekać. Próchnica, nadwaga, cukrzyca to tylko niektóre z niebezpieczeństw, które czyhają na osoby uzależnione od czekolady i innych słodkości. Dlaczego tak często sięgamy po słodycze i jak zerwać z nałogiem?
Słodycze na poprawę humoru
Zły nastrój, jesienna depresja, stres to najczęstsze przyczyny sięgania po słodycze. I nic w tym dziwnego, w końcu zawarty w nich cukier zwiększa poziom glukozy we krwi, która z kolei stymuluje wydzielanie serotoniny, czyli hormonu szczęścia. Regularne sięganie po łakocie sprawia, że organizm zaczyna kojarzyć dobry nastrój ze słodyczami. Tym samym w chwilach kryzysu będzie generował potrzebę sięgania po coś słodkiego. Spirala uzależnienia wydaje się nie mieć końca. A co grozi osobom uzależnionym od słodyczy?
Nadprogramowe kilogramy to nie jedyny problem, z jakim borykają się łakomczuchy. Nadmierna podaż cukru prowadzi do poważnych chorób układu krążenia, a przede wszystkim do cukrzycy. Przewlekła hipoglikemia może doprowadzić do rozwoju nietolerancji glukozy. Popsute zęby to kolejny negatywny skutek objadania się słodyczami. Dlatego jeśli panicznie boisz się wizyt u dentysty, wykorzystaj swój lęk do walki z uzależnieniem od słodyczy. Taka terapia szokowa może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Zerwanie z nałogiem jedzenia słodyczy
- Krok pierwszy – wyczyść szafki i szufladki z łakoci.
Uzależnieniem od słodyczy kieruje taki sam mechanizm, jak w przypadku innych nałogów: narkomanii, alkoholizmu czy zakupoholizmu. Całe szczęście czynnik uzależniający – w tym przypadku cukier – jest o wiele słabszy. Dlatego niekiedy wystarczy unikać kontaktu ze słodyczami, aby przezwyciężyć potrzebę sięgania po łakocie. Jak mówi stare polskie przysłowie – czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
- Krok drugi – spożywaj regularne posiłki.
Ochota na słodycze pojawia się na skutek obniżenia poziomu cukru we krwi. Zadbaj więc o to, aby wahania poziomu glukozy były jak najmniejsze. Pomocne w tej kwestii będzie regularne spożywanie posiłków. Co więcej, codzienna dieta powinna być bogata w węglowodany proste, które stopniowo uwalniają glukozę do krwi, poskramiając apetyt na słodkie.
- Krok trzeci – sięgaj po zdrowe zastępniki.
Gdy dopadnie cię chęć na słodycze, sięgnij po jabłko albo banana. Owoce znakomicie zastąpią słodycze. Bakalie, kisiele i galaretki również wchodzą w grę. Słodzone soki zdecydowanie odpadają. Wystarczy kilkudniowy odwyk, aby poczuć różnicę – cukierki będą wydawały się za słodkie, herbata będzie lepiej smakowała bez cukru, a zjedzenie jednego kawałka pysznego domowego ciasta będzie aż nadto.
- Krok czwarty – zacznij ćwiczyć.
Każda aktywność fizyczna typu: poranny jogging, skakanie na skakance, pływanie, fitness, spacerowanie, a nawet zwykłe sprzątanie mieszkania sprzyjają poprawie przemiany materii i energii. Ruch poprawi twoje samopoczucie i nie będziesz już potrzebować wsparcia w postaci tabliczki czekolady.
Jeśli masz słabą wolę, czeka cię ciężka praca. Pamiętaj, co możesz zyskać, nie jedząc słodyczy, a także czym ryzykujesz, objadając się słodkościami. Gdy na skosztowaniu jednej kostki czekolady zwykle się nie kończy, to nie sięgaj po czekoladę wcale. Wysiłek opłaci się – zyskasz zdrowie, zgrabną sylwetkę, dobre samopoczucie i piękny uśmiech.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(157)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(50)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(160)
- Zdrowe przepisy(76)
























Dodaj komentarz