Toksyczne związki
Czujesz, że się dusisz w związku? Twój partner jest agresywny, wpada w szał i czasami zdarza mu się ciebie uderzyć? Może tkwisz w toksycznym związku. Ludzie wiążą się ze sobą, ponieważ łączy ich uczucie, które z czasem ulega zmianie. Para poznaje się coraz lepiej, zaczyna zachowywać się wobec siebie swobodniej, a ich miłość dojrzewa, niekiedy kończy się, a w jeszcze innych wypadkach staje się patologiczna. Miłość toksyczna nie jest uczuciem budującym czy szlachetnym. Jest to relacja, która niszczy i powoduje cierpienie. Dlaczego więc tak dużo osób tkwi w nieszczęśliwych związkach?
Co świadczy o toksyczności?
Kłótnia między partnerami nie jest jeszcze relacją patologiczną. Wręcz przeciwnie. Kłótnie nie niosą za sobą tylko negatywnego wydźwięku. Są oczyszczającymi doznaniami, które pozwalają wyrzucić z siebie nagromadzone negatywne emocje. W takim rozumieniu kłótnia jest konstruktywna. Sprawia, że relacja wkracza na kolejny poziom.
Co więc sprawia, że relacja między dwojgiem ludzi staje się toksyczna i niszcząca? Trudnym doświadczeniem dla związku jest zazdrość. I choć stare porzekadło głosi, że odrobina zazdrości utrzymuje świeżość w związku, to nie zawsze jest to prawda. Niebezpieczną formą zazdrości jest jej patologiczna odmiana. Początki zazdrości mają często dość niewinną otoczkę. Częściej budzą śmiech i prowokują lekkie dogryzanie niż prawdziwe emocje. Sytuacja staje się niebezpieczna, gdy zazdrość wymyka się spod kontroli i gdy zaczynają jej towarzyszyć zaborczość i podejrzliwość.
Kolejną toksyną jest kłamstwo w związku. Motywy kłamstwa mogą być różne. Niekiedy naprawdę uzasadnione. Niemniej jednak, każde kłamstwo podkopuje budowane latami zaufanie i zaburza bliskie relacje. Brak zaufania w związku to brak podstawowego fundamentu, bez którego związek nie może się utrzymać.
Zachowania patologiczne, tj. różne uzależnienia (uzależnienie od hazardu, uzależnienie od alkoholu, uzależnienie od seksu, uzależnienie od narkotyków itd.) czy przemoc, zaburzają zdrowe relacje w związku. Ponadto pociągają one za sobą ryzyko współuzależnienia. Dotyczy to głównie alkoholizmu. Osoba zdrowa może wejść na destrukcyjną ścieżkę za namową partnera. Inne elementy toksycznego związku to manipulowanie uczuciami drugiej osoby i szantaże emocjonalne. Dość częstym zachowaniem jest odwoływanie się do litości drugiej osoby, w celu zatrzymania jej przy sobie.
Obsesyjne trwanie w toksycznym związku
Pierwsze sygnały sugerujące, że tkwimy w toksycznym związku mogą pozostać niezauważone lub zbagatelizowane. Niestety, im dłużej pozwalamy na to, żeby toksyczny partner wywierał na nas wpływ, tym trudniej jest od niego odejść. Dlaczego obsesyjnie trwamy w związku, który nas niszczy? Ponieważ siła przywiązania jest tak samo wysoka, jak ponoszone przez nas cierpienie. Im bardziej jest to destrukcyjna relacja, tym bardziej jesteśmy w nią uwikłani. I na niewiele zdają się racjonalne wytłumaczenia. Miłość toksyczna to niemalże obsesyjne uzależnienie od człowieka, który nas niszczy.
Co jest powodem miłości toksycznej? Lęk przed odrzuceniem, mało realne przekonanie, że nasze starania zmienią partnera, niemożność zapanowania nad własnymi emocjami. Często zdarza się, że osoba tkwiąca w toksycznym związku wychowywała się w domu patologicznym i w dzieciństwie zaznała wielu przykrości, np. odrzucenia. Teraz zaś stara się zaspokoić swoją potrzebę miłości, niestety wybiera ku temu niewłaściwe relacje.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
ja sam tkwie w takim zwiazku .Zdaję sobie z tego sprawę.Juz jest mi wstyd przed znajomymi ale nie potrafię tego zakończyć.Zawsze mam nadzieję ,ze to ostatni raz tak jest . Partner robi ze mną co chce. Spotyka się z innymi kobietami. Myślę,ze jest seksocholikiem. Robi wszystko zeby mi pokazać jak bardzo jestem dla niego nie ważna.
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(157)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(50)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(160)
- Zdrowe przepisy(76)
























Moja siostra tkwi w toksycznym związku. Nie wiem jak jej pomóc. Tłumaczenia i racjonalne przedstawienia sytuacji niewiele dają. Nie mogę już patrzeć, jak ona się wyniszcza.