Tej zimy nie przytyjesz!

    Wiele z nas przyzwyczaiło się do corocznego zimowego tłuszczyku. Pomyśl jednak, że jeżeli nie zgromadzisz dodatkowych kilogramów w okresie zimowym, to nie będziesz musiała spalać ich na wiosnę, gdy będziesz miała tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia. Przedstawiam sześć sposobów na zachowanie idealnej linii w trakcie zimy.

    Jedzenie na zimową porę

    Gdy za oknem zawierucha, mamy wyjątkową ochotę na rozgrzanie organizmu ciepłym, szybkim daniem typu makaron zapiekany z serem. Na samą myśl o tym przysmaku robi ci się cieplej na sercu? Jak to mówią: wszystko dla ludzi, ale z umiarem. Potrawy takie skutecznie cię rozgrzeją i napełnią wygłodniały brzuszek, jednak pamiętaj, że są bardzo kaloryczne!

    Jeżeli chcesz utrzymać stałą wagę, nie zapominaj o warzywach. Nie szukaj wymówek od jedzenia surowych warzyw typu: "Przecież są takie drogie", lecz ugotuj sobie trochę witamin. Produkty te są szczególnie bogate w błonnik, dzięki czemu z łatwością zapanujesz nad głodem. Wzbogacaj dietę o warzywa, a twój organizm nie będzie domagał się niezdrowych przekąsek. Poza tym produkty te skutecznie wzmacniają układ odpornościowy, zapobiegając przeziębieniom.

    Zamień gorącą czekoladę na aromatyczną herbatę! Filiżanka rozgrzewającego napoju miętowego nie zawiera żadnych kalorii, podczas gdy słodki, czekoladowy płyn ma ich ponad 180. Przyjemności picia gorącej czekolady możesz oddać się raz w tygodniu; jeżeli uczynisz z tego codzienny rytuał, szybko przybędzie ci kilogramów.

    Zatrzymaj wskaźnik wagi…

    To, że twój rower ślizga się na lodzie, nie znaczy, że możesz odpuścić sobie aktynowość fizyczną na nadchodzące miesiące. To idealny czas na spróbowanie swoich sił w sportach zimowych, np. w snowboardzie, jeździe na łyżwach lub w narciarstwie. Jeżeli zimna temperatura nie jest twoim sprzymierzeńcem, ćwicz na siłowni lub zapisz się na zajęcia gorącej jogi. Cokolwiek wybierzesz, pamiętaj, aby przeprowadzać trening co najmniej trzy razy w tygodniu, dzięki czemu spalisz zbędne kalorie i ukształtujesz silne mięśnie.

    Gdy robi się chłodniej, najchętniej nie zrzucałabyś z siebie tego wyciągniętego swetra z golfem. Jednak nosząc luźne ubrania, przestajesz dbać o zgrabną sylwetkę, mysląc: "Przecież pod tą warstwą ubrań nikt nie zauważy wystającego brzucha". Gdy wracasz do domu z pracy, nie wskakuj od razu w szeroki dres – ubierz coś bliższego ciału, dzięki czemu łatwiej zmotywujesz się do ćwiczeń.

    Liczby nigdy nie kłamią, dlatego powinnaś regularnie się ważyć. Dzięki kontroli wagi od razu zauważysz wszelkie odchylenia od normy i będziesz mogła podjąć błyskawiczne środki zaradcze. Równie skutecznym wskaźnikiem wagi jest obserwowanie ubrań – jeżeli masz problem z dopięciem spodni, oznacza to, że znów powinnaś powidzieć: "stop" słodyczomanii

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    Uwielbiam rozgrzewać się gorącą czekoladą. Znacie może jakieś produkty tego typu, od których nie przytyję?

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejzdrowie.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Szybka przemiana materii to marzenie wielu z nas. Osoby szczupłe, które potrafią pochłonąć cały dwudaniowy obiad i 10 minut po nim żądają deseru, wzbudzają zazwyczaj zazdrość. Czy można przyspieszyć...

    Najczęściej czytane

    Jeśli głodzenie się nie jest twoją metodą na zachowanie szczupłej sylwetki...
      Przyjrzyj się dobrze wszystkim siedmiu obrazkom. Która z fotografii...
    Mycie podłogi - 400 kcal
      Dwa w jednym: czyste mieszkanie i nie trzeba dodatkowo katować się...
    Makowiec
      Kaloryczność niektórych potraw świątecznych pozostawia wiele do ż...
    Poranny jogging w towarzystwie ukochanego czworonoga. Gwarantowany udany dzień!
    Aktywny wypoczynek w wakacje? Dlaczego nie! To właśnie zmęczenie pozwala...
    Latem uprawiamy więcej sportów. Pływamy, spacerujemy, jeździmy na rowerze...
    Z nałogiem nikotynowym walczą nie tylko zwykli śmiertelnicy, ale i gwiazdy...
    Świece w mieszkaniu sprawią, że wnętrza wydadzą się przytulne i nastrojowe...
    Fast foody to prawdziwy zabójca dla diety
    W trakcie odchudzania słodycze i kaloryczne potrawy kuszą nas bardziej, ni...
      Słodycze to zabójcy dla diety. Jednak czasem warto zjeść co...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...

    • (3)

      widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...

    • (2)

      ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)

    • (6)

      ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!

    • (2)

      ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka