Szczęście się dziedziczy
Nasze nastroje i emocje związane są z substancjami chemicznymi występującymi w mózgu. Okazuje się, że dzieci mogą dziedziczyć po rodzicach predyspozycje do określonych nastrojów, ponieważ "chemia mózgu" przed zapłodnieniem może wpływać na komórki rozrodcze. Tak sugerują naukowcy w piśmie psychologicznym "Bioscience Hypotheses".
Substancje chemiczne naszego mózgu, związane z takimi stanami jak depresja czy poczucie szczęścia, mogą oddziaływać na ekspresję genów w komórkach rozrodczych (plemnikach i jajeczkach), a przez to na sposób, w jaki rozwijają się one po zapłodnieniu - taką hipotezę wysunął dr Halabe Bucay, badacz z Hospital Angeles Lomas w Meksyku. Jego zdaniem, te uwarunkowania z okresu poczęcia, pochodzące ze stanów emocjonalnych rodziców, utrwalają się i dają o sobie znać w dzieciństwie i dorosłym życiu potomka.
Takie substancje chemiczne, jak endorfiny, ale także marihuana czy heroina, znane są z tego, że wywierają znaczący wpływ na plemniki i komórki jajowe, zmieniając w nich wzorzec aktywności genów. - Wiadomo, że zachowania rodziców i ich geny wpływają na ukształtowanie się charakteru dziecka. W moim artykule sugeruję, że psychologia rodziców może mieć wpływ na charakter dziecka jeszcze przed jego poczęciem - wyjaśniał Bucay. Pomysł naukowca skomentował redaktor "Bioscience Hypotheses", William Bains. - Przyzynał, że teoria jest intrygująca i dletego magzym zdecydował się na publikację, żeby dowiedzieć się, co inni naukowcy o tym sądzą i czy mają jakiekolwiek dane, który mogłyby tę hipotezę potwierdzić lub ją obalić.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(156)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)
























Dodaj komentarz