Środki plemnikobójcze

    Środki plemnikobójcze, czyli spermicydy, to prosta w użyciu antykoncepcja dla kobiet. Niestety jej podstawową wadą jest niska skuteczność.  Mimo to istnieją sytuacje, kiedy warto po nie sięgać. W artykule odnajdziecie informacje na temat rodzajów środków plemnikobójczych, sposobu ich stosowania, wad i zalet wynikających z ich użycia oraz skuteczności stosowania tej metody antykoncepcyjnej. Dopiero taka wiedza pozwoli na świadomy wybór najlepszej formy zabezpieczenia przed ciążą.   

    Chemiczne środki antykoncepcyjne 

    Praktycznie wszystkie dopochwowe środki plemnikobójcze zawierają nonoxynole, chemiczne substancje aktywne zapobiegające zapłodnieniu. Nonoxynol unieruchamia plemnik, nie dając mu możliwości dotarcia do jajowodu. Jednocześnie nie uszkadza materiału genetycznego ani nie wpływa na równowagę hormonalną. 

    Na rynku dostępne są różne postaci środków plemnikobójczych – pianki, kremy, globulki oraz tabletki. Na Zachodzie zyskują na popularności gąbki antykoncepcyjne, błony dopochwowe oraz płyny plemnikobójcze do irygacji pochwy.

    Jak używać środków obezwładniających plemniki? Aplikacja jest prosta – wystarczy umieścić odpowiednią porcję preparatu w pochwie przed stosunkiem. Przed zastosowaniem środka należy uważnie przeczytać ulotkę. Podczas gdy pianki i kremy można zastosować tuż przed aktem seksualnym, to globulki i tabletki potrzebują kilkunastu minut na rozpuszczenie.

    Aby zwiększyć skuteczność preparatu warto połączyć go z inną metodą antykoncepcyjną, np. prezerwatywą. Wcześniej jednak należy sprawdzić na ulotce, czyi z jakimi innymi środkami antykoncepcyjnymi można preparat połączyć. Kupuj środki wyłącznie w aptece i każdorazowo sprawdź datę przydatności. Przed kolejnym stosunkiem należy zaaplikować nową porcję spermicydu, a po stosunku wstrzymać się z podmywaniem pochwy przez najbliższe 6 godzin.

    Zalety środków plemnikobójczych

    • są łatwo dostępne w aptekach bez recepty,
    • nie wymagają konsultacji medycznej,
    • są w przystępnej cenie,
    • nawilżają pochwę - są zalecane kobietom w okresie okołomenopauzalnym i tym, które mają problemy z suchością pochwy z innych powodów,
    • w przypadku zapłodnienia nie powodują uszkodzeń materiału genetycznego plemnika, a tym samym uszkodzeń płodu ani powikłań ciąży,
    • są proste w użyciu,
    • działają szybko,
    • nie zakłócają równowagi hormonalnej.

    Wskaźnik Pearla dla środków plemnikobójczych wynosi 6 przy stosowaniu zgodnie z wszystkimi zaleceniami metody i 26 przy niepełnym stosowaniu zaleceń. Tak niska skuteczność sprawia, że kobiety szukające bezpiecznej antykoncepcji, powinny wybrać inną metodę. Kremy, globulki etc. są zalecane jako antykoncepcja dodatkowa lub okazjonalna (wtedy, gdy płodność kobiety jest niższa). Częste stosowanie środków plemnikobójczych może powodować podrażnienia pochwy lub wywołać reakcję uczuleniową. Co więcej, nie należy wierzyć informacji, że środki plemnikobójcze zapobiegają chorobom wenerycznym czy HIV. Nie istnieją żadne dowody naukowe potwierdzające to hasło reklamowe. 

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejzdrowie.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Szybka przemiana materii to marzenie wielu z nas. Osoby szczupłe, które potrafią pochłonąć cały dwudaniowy obiad i 10 minut po nim żądają deseru, wzbudzają zazwyczaj zazdrość. Czy można przyspieszyć...

    Najczęściej czytane

    Jeśli głodzenie się nie jest twoją metodą na zachowanie szczupłej sylwetki...
      Przyjrzyj się dobrze wszystkim siedmiu obrazkom. Która z fotografii...
    Mycie podłogi - 400 kcal
      Dwa w jednym: czyste mieszkanie i nie trzeba dodatkowo katować się...
    Z nałogiem nikotynowym walczą nie tylko zwykli śmiertelnicy, ale i gwiazdy...
    Latem uprawiamy więcej sportów. Pływamy, spacerujemy, jeździmy na rowerze...
    Makowiec
      Kaloryczność niektórych potraw świątecznych pozostawia wiele do ż...
      Słodycze to zabójcy dla diety. Jednak czasem warto zjeść co...
    Poranny jogging w towarzystwie ukochanego czworonoga. Gwarantowany udany dzień!
    Aktywny wypoczynek w wakacje? Dlaczego nie! To właśnie zmęczenie pozwala...
    Lipiec się właśnie zaczął i wraz z nim nie powinnyśmy zaniedbywać swojej...
    Świece w mieszkaniu sprawią, że wnętrza wydadzą się przytulne i nastrojowe...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...

    • (3)

      widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...

    • (2)

      ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)

    • (6)

      ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!

    • (2)

      ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka