Pod jednym dachem z teściową
Najczęściej to relacja teściowa-zięć pozostaje tematem żartów i dowcipów. W życiu jednak więcej konfliktów i nieporozumień zdarza się między synową a teściową. W praktyce bowiem obie kobiety łączy i zarazem dzieli jedno: miłość do tego samego mężczyzny. I obie chcą dla niego jak najlepiej. Skąd zatem bierze się tyle negatywnych emocji między matką a synową?
Obie kobiety najczęściej traktują się nawzajem jak rywalki. Mieszkając razem żadna nie chce ustąpić drugiej. W tym całym galimatiasie najbardziej poszkodowana będzie jednak synowa – to ona bowiem jest „intruzem” pod dachem matki swojego męża. Wzajemne relacje są bardzo trudne. Ciężko zaakceptować odmienne od naszych zwyczaje, przyczyną do konfliktu staje się nagle źle odłożone masło do lodówki czy nieumyty talerzyk. Jak poradzić sobie pod jednym dachem z teściową?
Można albo walczyć, albo działać pokojowo. To drugie rozwiązanie jest zdecydowanie lepsze i pozwoli zachować czyste i jasne relacje na dłużej. Dodatkowo pokojowe nastawienie synowej załagodzi również wrogość drugiej strony. Walka, niestety, pozostawia złe wrażenie, żal i gorycz, co może się odbić również na małżeństwie.
Jeśli znajdujesz się w takim galimatiasie, staraj się zachować spokój w każdej napiętej sytuacji. Jeśli teściowa ma do Ciebie o coś pretensje, staraj się wybrnąć z tego uśmiechem. Mieszkacie pod jej dachem, stąd też macie swego rodzaju obowiązek dostosować się do zasad panujących w domu. Jeśli teściowa odkłada chleb do szafki, nie kładź go na lodówce. A jeśli już Ci się zdarzy – przeproś. To o wiele lepsze rozwiązanie, niż wzajemne rzucanie pretensjami.
Dostosowanie się do zasad nie oznacza jednak całkowitego posłuszeństwa. Jeśli wraz z mężem macie wydzielony pokój, to teściowa nie powinna układać Ci bluzek w szafce po swojemu. Nie daj sobie wejść na głowę i ustal granice. Od początku wspólnego mieszkania warto sobie je jasno określić, by obie strony wiedziały, co im wolno, a czego nie. Zakazy nie dotyczą tylko Ciebie – teściowa również powinna przestrzegać pewnych zasad, a przede wszystkim być fair wobec Ciebie i męża. To wasze życie i niekoniecznie musicie chcieć, by wpadała do was z nowymi firankami do pokoju. Warto, by to od początku było jasne.
Aby wzajemne relacje były zdrowe, powstrzymaj się od głośnej krytyki. Nie krytykuj w obecności teściowej swojego męża – porozmawiaj z nim na osobności. Podobnie z teściową. Jeśli jest coś nie tak między wami, nie warto angażować w to osób trzecich, same powinniście sobie wyjaśnić wszelkie nieporozumienia. Warto nastawić się pozytywnie, by zostawić po sobie dobre wrażenie. Poza tym nie zawsze istnieje możliwość szybkiej wyprowadzki od rodziców. Jeśli planujecie dłuższe mieszkanie ze sobą, warto się przełamać i nauczyć wspólnie żyć. Dla dobra wszystkich.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Pani określająca się teściową ma 100% rację. Ja mam podobną sytuacje. Moja synowa to cicha żmija. Nie wykłóca się ale czyny jej łatwo można odczytać. Są złośliwe i kąśliwe. Też myśli, że jes pępkiem świata. Teściowe nie zgadzajcie się mieszkać z synową we wspólnym domu!!! Bo co byście nie zrobiły to i tak będzie ŻLE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(156)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)
























Gdy synowa /wcześniej miła i nadskakująca / wprowadza się pod dach teściowej winna czy jej się to podoba czy nie przyjąć normy zachowań i poszanowań w tym domu! A najczęściej jest tak, że jak się już zadomowi to zaczyna wszystko po swojemu. Myślę, że w tej kwestii należałoby częściej z teściową rozmawiać, a nie wypowiadać się o niej ,jaka to jędza bo się wpier..... w nasze życie. Teściowa też była synową i wie, że te dwie postaci nie powinni mieszkać pod jednym dachem ba się wzajemnie nie trawią, ale co zrobić gdy nie ma innego rozwiązania? Wypada się więc nauczyć tolerancji. Teściowa nic nie musi. Ona może jeśli chce . Oczekuje więc od swojej synowej trochę pokory! Synowa to nie pępek świata, mimo że tak sądzi z racji swego wykształcenia. Człowieka osądza się po zachowaniu.Zachowanie kształtuje chęć lub niechęć bycia ze sobą. Syn nie ma z tm nic wspólnego. Jest on biedny bo trwa często pomiędzy MŁOTEM i KOWADŁEM!