Plus size: piękno czy przesada?
Modelki w rozmiarze plus size wkraczają na wybiegi. Doceniają je najwięksi kreatorzy mody. I nie chodzi tu o sympatię do nadwagi, a o akceptację kobiecego ciała ze wszystkimi jego wadami. Przeciwnicy jednak twierdzą, że w świecie mody nie ma miejsca dla niedoskonałą sylwetkę, przede wszystkim dlatego, że to ciuchy się sprzedaje, a nie piękno. Na szczupłym ciele ubranie leży najlepiej.
Tyle projektanci, jednak w codziennym życiu trudno szukać idealnych kobiet. Żadna z nas nie ma scenicznego makijażu w pracy, nie współpracujemy z gronem stylistów. Czy tego samego oczekujemy od modelek? Były już kobiety pulchne, teraz moda i reklama idą krok dalej. W swojej kampanii Dove promuje również starość, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Podczas gdy media wyparły starzenie się ze świadomości, a kolejne zmarszczki mogą być powodem wykluczenia towarzyskiego w show biznesie, zatarła nam się granica naturalności.
Jak myślicie, czy plus size oraz promowanie naturalnego wyglądu w każdym wieku (tak, nawet gdy ciało pokryte jest zmarszczkami) powinny być obecne w świecie wielkiej mody? Czy wybiegi zarezerwowane są tylko dla zgrabnych modelek, na których ubrania układają się idealnie?
Weź udział w innych sondach
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(156)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)




























Ostatnie komentarze
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka