Odchudzaj się bez efektu jo-jo
Szybki spadek wagi cieszy krótko, bo kilogramy utracone w ekspresowym tempie – wracają. Jeśli chcesz zjechać z wagą w dół raz na zawsze, daj sobie trzy miesiące. Właściwe tempo odchudzania wynosi od 0,5 do 1 kilograma na tydzień. Nie zwiększaj go, bo zafundujesz sobie tzw. efekt jo-jo. Na czym to polega? Podczas odchudzania tracisz tłuszcz, ale komórki, w których się on gromadził pozostają.
Gdy po odchudzającej kuracji zaczniesz normalnie jeść, twój organizm zrobi wszystko, by te opróżnione magazyny na powrót zapełnić. Czym to skutkuje? Nim się obejrzysz, powrócisz do poprzedniej wagi. Szybkie odchudzanie ma też inne niedobre skutki: kiedy gwałtownie przestajesz dostarczać swojemu organizmowi pożywienia, on (jak fabryka, w której jest za mało surowca) zaczyna działać wolniej. Twoje trawienie wyhamowuje, zwalnia przemiana materii. A leniwy metabolizm to prosta droga do wałeczków tłuszczu na biodrach, brzuchu, udach… Jak zatem odchudzić się mądrze? Ogranicz kalorie, ale bez przesady Przez pierwsze 2 tygodnie twoja dieta powinna wynosić 1000 kcal dziennie. Posiłki muszą zawierać dużo produktów bogatych w białko: chudy ser, kefir, maślankę jogurt. To przyspieszy twoją przemianę materii. Dlaczego? Aby je strawić, trzeba ogromnej ilości energii. Organizm czerpie ją, spalając zgromadzony tłuszczyk. Jedz też dużo sezonowych warzyw w postaci sałatek lub surówek. Są one bogate w witaminy i minerały oraz błonnik. Ten ostatni wspomaga pracę jelit i zapobiega powstawaniu zaparć. Jedz regularnie 4 posiłki dziennie, by wyregulować sobie łaknienie, a także dać układowi pokarmowemu stały dopływ „materiału” do przetworzenia. To pozwoli uniknąć spowolnienia metabolizmu. Na początku na pewno będziesz sporo chudnąć. Organizm nie przestawił się jeszcze na tryb oszczędzania energii i choć otrzymuje tylko 1000 kcal, to procesy metaboliczne zachodzą w nim w normalnym tempie. Jednak pierwsze zlikwidowane kilogramy spowodowane są utratą wody. Dopiero po 2 tygodniach odchudzania, twój organizm zacznie dobierać się do zapasów tłuszczu. Wtedy może zwolnić metabolizm, a waga stanie na kolejne 2-4 tygodnie. Nie zniechęcaj się jednak. To naturalne. Nie ograniczaj teraz kalorii, bo przemiana materii zwolni jeszcze bardziej, raczej zwiększ ich ilość do 1200 kcal dziennie i więcej się ruszaj. Po tym okresie zastoju, waga znowu zacznie spadać. Po ok. 6 tygodniach zaczyna się prawdziwe odchudzanie. Każdy utracony kilogram, odbywa się kosztem tkanki tłuszczowej. Nie będzie się to odbywało tak szybko jak w pierwszym etapie. Przez kolejne 4 tygodnie funduj sobie codziennie ok. 1400 kcal i nie opuszczaj żadnego posiłku. Dobrze zaplanuj wysiłek fizyczny Aby raz na zawsze schudnąć oprócz mądrej, dobrze zbilansowanej diety potrzeba ci dobrego programu ćwiczeń. Na początku odchudzania twój wysiłek fizyczny nie może być zbyt intensywny, bo jesteś na diecie. Przy tak niewielkiej liczbie zjadanych kalorii forsowne ćwiczenia wywołają u ciebie ataki głodu i nieprzyjemnego „ssania w dołku”. W pierwszych tygodniach najlepsze będą spacery żwawym krokiem 3 razy po 15-20 minut. Po mniej więcej 2 tygodniach, gdy zwiększysz sobie liczbę kalorii, a waga stanie w miejscu, musisz zwiększyć intensywność ćwiczeń. Poranny marsz zmień na jogging. Popołudniowe ćwiczenia wydłuż do 45 minut. Może to być wizyta na siłowni, na basenie (najlepsze efekty daje pływanie żabką) albo ćwiczenia na nogi pośladki brzuch (przysiady, skłony, wymachy, nożyce). W trzecim etapie odchudzania, gdy jesteś sprawniejsza fizycznie i szczuplejsza, zwiększ liczbę powtórzeń wszystkich wykonywanych ćwiczeń. Staraj się za każdym razem zmusić do pracy inne grupy mięśni. Stopniowo wychodź z diety Aby nie zaprzepaścić blisko trzymiesięcznego wysiłku, postaraj się nie wracać do swoich dawnych nawyków. Ćwicz przynajmniej – 2-3 razy w tygodniu. Kaloryczność swojego menu zwiększaj stopniowo, po ok. 100 kcal na tydzień. Jeśli będziesz w ciągu dnia ćwiczyć przez godzinę, możesz bez obawy o swoją sylwetkę zjadać dziennie 2200 kcal.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(156)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)
























świetny artykuł :)