Nowe pozycje jogi nie muszą cię krępować!
Nie ważne, czy ćwiczysz jogę od tygodnia, czy od dwóch lat – powinnaś stawiać przed sobą wyzwania. Jeżeli masz problem z nową pozą, nie poddawaj się! Łatwo powiedzieć: „nie umiem tego zrobić, nie wychodzi mi i głupio wyglądam”, ale szczupła sylwetka nie pojawi się sama. Masz wrażenie, że wszyscy wokół obserwują twoje potknięcia? Niech patrzą i podziwiają, jak z każdym dniem stajesz się coraz lepszą joginką. Dowiedz się, jak poradzić sobie z krępującymi pozycjami jogi.
Otwarty umysł kluczem do sukcesu
Już od pierwszych zajęć powinnaś pracować nad podejściem do ćwiczeń zwanym „umysłem początkującego”. To postawa charakteryzująca się otwartością, dużą ilością dobrych chęci i brakiem uprzedzeń wobec jogi. Gdy nie wykształciłaś jeszcze oczekiwań wobec zajęć, bez obaw odbędziesz pierwsze treningi. To świetna metoda na opanowanie pozycji, z którymi nigdy wcześniej nie miałaś do czynienia.
Nawet doświadczone, wieloletnie joginki potrafią zachwiać się podczas pozornie prostego ćwiczenia. Zamiast stresować się jedną, czy czterema nieudanymi próbami, spróbuj wykonać relaksujące rozciąganie. Chwilę wytchnienia zapewni ci pozycja dziecka. Jeżeli nie potrafisz wyeliminować stresu ze swojej pracy, będziesz potrzebowała kilku dodatkowych minut, aby uspokoić się i zsynchronizować oddech z ruchami ciała. Skuteczna okaże się również pozycja góry, dzięki której odzyskasz równowagę psychiczną i fizyczną.
Nie od razu Rzym zbudowano!
Nie załamuj się, gdy nie będziesz w stanie wykonać pozycji gorącej jogi. Za każdym razem, gdy stracisz panowanie nad własnym ciałem i puszczą ci nerwy, nie będziesz w stanie ukończyć treningu. Nie dotyczy to wyłącznie początkujących joginek. Wykonanie niektórych asan, takich jak pozycja skorpiona, wymaga dużo siły, pewności siebie i świetnego poczucia równowagi. Zapewniam cię, że doświadczona joginka, która tak świetnie radzi sobie z trudniejszymi asanami, przeszła długą drogę, zanim opanowała pozycję do perfekcji.
Wiadomo, że narobisz sobie wstydu, upadając na dwie sąsiadujące z tobą joginki. Jednak, gdy zapewnisz sobie trochę więcej przestrzeni do ćwiczeń, nikt nie zwróci uwagi na twoje potknięcie. Jeżeli co chwilę lądujesz na podłodze, znaczy to, że się starasz i próbujesz nowych pozycji. Gdy nie czujesz się pewna w danym ćwiczeniu rozciągającym, a nie chcesz narobić zamieszania upadając z piskiem na ziemię, poproś o pomoc instruktora, który na pewno wytłumaczy jak poprawnie wykonać daną pozycję i pomoże ci utrzymać równowagę podczas treningu.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(156)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)
























Czasami naprawdę trudno jest wyginać się przy grupie facetów (dotyczy to szczególnie siłowni). Najgorzej jest na początku, potem przyzwyczajamy się do tego, że zawsze któs nas obserwuje podczas ćwiczeń.