Negatywne myślenie przyczyną tycia!
Myśli mają ogromny wpływ na twoje odchudzanie. W drodze do szczupłej sylwetki albo ci pomogą, albo przeszkodzą. Pozytywne nastawienie w połączeniu ze stawianiem sobie celów możliwych do zrealizowania, to klucz do sukcesu. Dowiedz się, jakich myśli powinnaś unikać podczas diety, aby zrzucić zbędne kilogramy!
Nie poddawaj się!
Sezon ślubów wciąż trwa. Czy ty też postanowiłaś w najbliższym czasie stanąć na ślubnym kobiercu? Samą ceremonię poprzedzają miesiące przygotowań i drakońskie diety. A po tym jak wypowiedziałaś słowa przysięgi, myślisz sobie: „Co mi szkodzi? Właśnie wzięłam ślub, do diabła z dietą i ćwiczeniami. Czas na zabawę!” I cała ciężka praca idzie na marne... Oczywiście, świętować powinnaś, ale z umiarem. Jak osiągniesz zamierzony cel, nie rezygnuj ze zdrowego żywienia i z treningów, przecież zawsze chcesz czuć się świetnie w swoim pięknym ciele.
Najgorszym podejściem do odchudzania jest myślenie w kategoriach: „Zawsze będę grubsza, więc nie warto próbować.” Naprawdę chcesz przegrać walkowerem walkę z nadwagą? Jeżeli zawsze zmagałaś się ze zbędnymi kilogramami, pomyśl jak możesz przezwyciężyć swój problem. Jest wiele możliwości – możesz iść do dietetyka, zatrudnić osobistego trenera, a nawet zapisać się do szkoły gotowania. W ten sposób zrobisz pierwszy krok w kierunku zdrowszego życia.
Ćwicz silną wolę!
Podczas typowego treningu trwającego 30 minut spalasz około 300 kalorii. Jeżeli jesteś jedną z kobiet, które wyznają zasadę: „Rano poćwiczyłam, więc teraz mogę jeść wszystko, na co tylko mam ochotę.” to przyjmujesz błedne myślenie. Aby tracić tygodniowo pół kilo wagi, musisz spalać codziennie 500 kalorii. Jeżeli więc nocne podjadanie usprawiedliwiasz tym, że rano byłaś na siłowni, lub lubujesz się w produktach takich jak pizza, czy chipsy, możesz być pewna, że nawet godzinny trening nie wystarczy, aby spalić cały ten tłuszcz.
Każdy organizm ma swój własny metabolizm, dlatego jedne z nas spalają pokarm szybciej, inne wolniej. Błędem jest myślenie w kategoriach: „Tamta dziewczyna objada się lodami, a mimo to jest taka szczupła. Pewnie nie są takie kaloryczne, jak się wydaje.” Istnieją przecież takie szczęściary, które mogą jeść wszystko, a i tak nie przytyją, nawet gdyby chciały. Jeżeli nie jesteś jedną z nich, walcz z zachciankami.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(156)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)
























Ja przyjęłam zasadę: im więcej zjadłam, tym dłużej będę ćwiczyła wieczorem. Polecam! :)