Najczęstsze powody, dla których rezygnujesz z treningu
Jestem pewna, że bez zastanowienia wymieniłabyś co najmniej pięć powodów, dla których nie możesz dziś pójść na siłownię. Jest wiele sytuacji, w których tracisz motywację do ćwiczeń, zapominając, jaki był cel treningów. Przecież chcesz trzymać formę! Poznaj sytuacje, w których najczęściej rezygnujemy z siłowni oraz sposoby na to, jak nie pokrzyżować sobie planów!
Przezorna zawsze ubezpieczona
Jedzenie. Na pozór czynność lekka i przyjemna, a jednak regularne spożywanie zdrowych posiłków jest dla nas nie lada wyzwaniem. Nic tak nie zniechęca do treningu, jak burczenie w brzuchu. Postanawiasz więc przekąsić coś lekkiego i udać się na trening wieczorem. Następnie wygłodniała rzucasz się na jedzenie i zjadasz więcej, niż powinnaś i z brzuchem jak balon kładziesz się na kanapie. I z treningu znowu nici. Co zrobić, żeby uniknąć takich sytuacji? Gotować z wyprzedzeniem! Dzień wcześniej przygotuj sobie lekki obiad, który potem tylko wyciągniesz z lodówki i podgrzejesz, a do pracy obowiązkowo zabieraj zdrowe kanapki.
Jeżeli na trening biegniesz zaraz po wyjściu z biura, plany może pokrzyżować na przykład wyjście na miasto ze znajomymi z pracy – przecież nie odmówisz najlepszemu koledze w dniu jego urodzin. Kluczem do rozwiązania takiego konfliktu rozrywka – trening jest planowanie. Jeżeli wiesz, że takie wydarzenie będzie miało miejsce w dniu, na który masz zaplanowaną siłownię, to są dwa wyjścia: przełożyć trening na rano lub zamienić dni, w których ćwiczysz na siłowni. Dzięki temu będziesz się świetnie bawiła na imprezie bez poczucia winy spowodowanego kolejnym opuszczonym dniem treningu.
Wakacje nie są najlepszym czasem na znalezienie motywacji do ćwiczeń. Kto chce siedzieć w dusznej siłowni, kiedy na zewnątrz czeka tyle atrakcji? Pamiętaj jednak, że robiąc sobie tak długą przerwę w treningach bardzo trudno będzie zmotywować się do kontynuacji ćwiczeń, kiedy już temperatura powietrza spadnie. Zamiast więc siedzieć cały dzień, zapewnij swojemu ciału odpowiednią dawkę ruchu. Nawet jeśli już spakowałaś do walizki połowę swojego dobytku, to na pewno znajdziesz miejsce dla ulubionych akcesoriów do ćwiczeń (nie składaj rowerka, wystarczy skakanka).
Chroniczny brak czasu
Spokojny sen to podstawa. Gdy śpimy, organizm się regeneruje i gromadzi energię na kolejny dzień. Nic dziwnego, że kiedy zarywasz noce, nie masz siły na treningi. Jeżeli wstaniesz niewyspana, nie znajdziesz motywacji, żeby ubrać się w dres i uprawiać poranny jogging. To samo dotyczy treningu wieczornego – po wyczerpującym dniu w pracy nie zmusisz swojego organizmu do dalszego wysiłku. Brak snu nie tylko odbiera siłę na sport, ale sprzyja przybieraniu wagi. Wypoczynek powinien być dla ciebie priorytetem, jeżeli masz problem z porannym wstawaniem, zamiast do późna gapić się w telewizor, połóż się do łóżka wcześniej niż zwykle.
Zastanów się, czy nie masz za dużo na głowie. Gonią cię terminy w pracy, codziennie odbierasz dzieci, do tego, zakupy i obowiązki domowe? Kiedy to wszytko się skumuluje, ciężko znaleźć chęć na ćwiczenia. Pamiętaj jednak, że aby utrzymać szczupłą sylwetkę, nie musisz godzinami wylewać siódmych potów. Ćwicz dwadzieścia minut dziennie i trening możesz skreślić ze swojej listy rzeczy koniecznych do zrobienia.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(156)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)
























Ja biegam tylko 15 minut dziennie i widać efekty. Nie trzeba poświęcać na sport dużo czasu, żeby utrzymać kondycję