Mikropigmentacja

    Wbrew pozorom mikropigmentacja, znana przede wszystkim jako makijaż permanentny, to nie tylko zabieg kosmetyczny, ale także medyczny. W obu przypadkach służy poprawie wyglądu, a tym samym podniesieniu samooceny i zyskaniu akceptacji w oczach otoczenia. A o młody i zdrowy wygląd coraz trudniej. Pośpiech, stres i choroby cywilizacyjne nie sprzyjają dbaniu o siebie. Trwały makijaż, oferowany przez salony kosmetyczne i gabinety medycyny estetycznej, może okazać się strzałem w dziesiątkę. Sprawdź, w jaki sposób zabieg mikropigmentacji odczarował „zły” tatuaż.

    Mikropigmentacja estetyczna

    Makijaż permanentny, podobnie jak tatuaż, polega na wstrzykiwaniu pod skórę bezpiecznego dla zdrowia barwnika. Mikropigmentacja brwi, oczu i ust ma zastąpić tradycyjny makijaż. O popularności zabiegu decyduje możliwość poprawiania urody – korekta konturu ust i uzupełnienie braków barwnika, modyfikacja kształtu brwi i oczu, tuszowanie przebarwień skórnych etc.

    Trwały makijaż to prawdziwa oszczędność czasu dla zabieganych. Przez pierwsze dni po zabiegu makijaż jest przerysowany, to po upływie 3-4 tygodni jest bardziej naturalny, niż makijaż tradycyjny, który tworzy swego rodzaju maskę na twarzy. Makijaż permanentny pozwala na zachowanie pięknego wyglądu o każdej porze dnia, bez konieczności poprawiania makijażu. Trwały makijaż polecany jest alergikom, którzy nie mogą pozwolić sobie na dowolność w wyborze kosmetyków i często nie tolerują kolorowych kosmetyków. Makijaż na stałe może przydać się osobom intensywnie uprawiającym sport i osobom starszym, którym precyzyjne posługiwanie się kredką do oczu sprawia trudność.

    Mikropigmentacja medyczna

    Makijaż permanentny i poprawa wyglądu zewnętrznego, pomaga wrócić do formy psychicznej osobom po trudnych zabiegach medycznych. Dlatego na tatuaż twarzy decydują się osoby po chemio- i radioterapii, które straciły nie tylko włosy, ale także rzęsy i brwi. Zabieg można wykonać jeszcze przed rozpoczęciem leczenia, dzięki czemu chorzy nie odczują tak bardzo jego skutków ubocznych w wyglądzie.

    Mikropigmentacja medyczna pomaga nabrać wiary w siebie kobietom po mastektomii. Zabieg mikropigmentacji wykorzystywany jest podczas rekonstrukcji piersi. Stosuje się go do odbudowy brodawki lub uzupełnienia pigmentu w brodawce. Rozwinięte techniki mikropigmentacji (m.in. zastosowanie światłocienia) sprawiają, że zrekonstruowana brodawka może do złudzenia przypominać prawdziwą.

    Mikropigmentację wykorzystuje się również do zakamuflowania blizn po operacjach i wypadkach, blizn po zszyciu zajęczej wargi, a nawet po liftingu twarzy. Odpowiednio dobrany kolor barwnika przywraca skórze jednolity koloryt. Wprawdzie nie likwiduje zgrubień, ale efekt końcowy i tak jest zadowalający. Najważniejsze, aby zlikwidować efekt zaróżowionej i zsiniałej skóry blizny, odcinającej się ostro od okolicznych tkanek.

    Po mikropigmentację mogą sięgnąć również osoby chorujące na łysienie plackowate. Pokrycie łysych obszarów skóry kropkami w kolorze włosów, zatuszuje ubytki i zmniejszy dyskomfort chorego. 

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejzdrowie.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Szybka przemiana materii to marzenie wielu z nas. Osoby szczupłe, które potrafią pochłonąć cały dwudaniowy obiad i 10 minut po nim żądają deseru, wzbudzają zazwyczaj zazdrość. Czy można przyspieszyć...

    Najczęściej czytane

    Jeśli głodzenie się nie jest twoją metodą na zachowanie szczupłej sylwetki...
    Z nałogiem nikotynowym walczą nie tylko zwykli śmiertelnicy, ale i gwiazdy...
    Mycie podłogi - 400 kcal
      Dwa w jednym: czyste mieszkanie i nie trzeba dodatkowo katować się...
    Makowiec
      Kaloryczność niektórych potraw świątecznych pozostawia wiele do ż...
      Przyjrzyj się dobrze wszystkim siedmiu obrazkom. Która z fotografii...
      Słodycze to zabójcy dla diety. Jednak czasem warto zjeść co...
    Latem uprawiamy więcej sportów. Pływamy, spacerujemy, jeździmy na rowerze...
    Może to być również kółeczko czy serduszko wykonane z kwiatków, drucików,...
    Poranny jogging w towarzystwie ukochanego czworonoga. Gwarantowany udany dzień!
    Aktywny wypoczynek w wakacje? Dlaczego nie! To właśnie zmęczenie pozwala...
    Lipiec się właśnie zaczął i wraz z nim nie powinnyśmy zaniedbywać swojej...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...

    • (3)

      widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...

    • (2)

      ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)

    • (6)

      ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!

    • (2)

      ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka