Lubczyk ogrodowy

    Lubczyk to ciemnozielona roślina przypominająca koper, a zapachem i smakiem seler. Kwitnie na żółto. Lubczyk, uprawiany także w Polsce, przywędrował do Europy z Azji Mniejszej. Jego cudowne właściwości znane są od wieków. Ma szerokie zastosowanie w kuchni, jako aromatyczna przyprawa. W kosmetologii wykorzystuje się olejek lubczykowy, a w medycynie ma zastosowanie korzeń lubczyka. Powszechnie znany jest jako naturalny afrodyzjak.

    Właściwości lubczyka

    Korzeń lubczyka zawiera pokłady skrobi, cukrów, kwasów organicznych, fitosteroli czy też kwasów polifenolowych. Ze względu na właściwości moczopędne, lubczyk wykorzystywany jest w leczeniu zapalenia dróg moczowych. Napar z lubczyka ma pobudzać krwawienie menstruacyjne i zmniejszać bóle z nim związane. Z tego powodu nie zaleca się spożywania rośliny w dużych ilościach przez kobiety w ciąży, aby nie wywołać poronienia. Ziele używano jako lek na kamienie nerkowe, żółtaczkę, bóle gardła i czyraki.

    Lubczyk zalecany jest przy zaparciach, gdyż działa wiatropędnie. Rozluźnia mięśnie jelitowe i uśmierza ból brzucha. W medycynie ludowej znany jako środek wykrztuśny, stosowany był w leczeniu nieżytów górnych dróg oddechowych. Jednak największą popularność lubczyk zbił na działaniu zwiększającym pobudliwość seksualną. Ten naturalny afrodyzjak przyczepiony do sukni panny młodej miał zapewnić nowożeńcom szczęście.

     Lubczyk lekarski do picia

    Lubczyk lekarski można nabyć w aptece lub sklepie zielarskim. Pod postacią przyprawy dostaniemy go w każdym markecie. Po wypiciu naparu z lubczyka należy unikać słońca. Jak się okazuje, związki zawarte w roślinie powodują światłoczułość i mogą stać się przyczyną wystąpienia wysypki na skórze.

    Napar z ziela przygotujemy wsypując do szklanki 2 płaskie łyżeczki suszonego i roztartego korzenia lubczyka i uzupełniając ją do pełna wodą. Tak przyrządzony wywar stosuje się na dolegliwości gastryczne i dzieli na trzy porcje wypijane rano, w południe i wieczorem. Niektórzy przyrządzają słodką herbatę z miodem i szczyptą lubczyka.

    Lubczyk w kuchni

    Korzeń lubczyka zawiera taki sam olejek lotny, co seler, stąd tak liczne podobieństwa. Suszone liście ziela stosowane są powszechnie jako przyprawa. Są składnikiem popularnej przyprawy „maggi”, kostek rosołowych i bulionów, a także zupek błyskawicznych. Niektórzy piekarze dodają rozgniecione nasiona do ciasta chlebowego. Lubczyk podkreśla smak zup i dobrze komponuje się z potrawami warzywnymi, zwłaszcza bazującymi na ziemniakach.

    Liśćmi lub korzeniem można natrzeć salaterki, w których podajemy sałatki. Dzięki temu nabiorą świeżego aromatu. Trzeba pamiętać, aby przed użyciem obrać korzeń ze skórki, gdyż jest ona gorzka i niesmaczna. Łykowatą łodygę warto sparzyć wrzątkiem. Dzięki temu łatwiej będzie ją gryźć. Niektórzy spożywają ją na surowo, inni dodają do zup i deserów. Nasiona, mielone lub nie, to częsty dodatek do pieczywa, krakersów i ciast. Liście lubczyka można zamrozić lub zasuszyć. W tym drugim przypadku należy zerwać je wraz z łodygą i powiesić w suchym i zacienionym miejscu. Po wysuszeniu, należy liście oberwać i włożyć do szczelnie zamykanego pudełka. 

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejzdrowie.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Czy wiesz, że w twojej lodówce znajduje się wszystko, czego potrzebujesz do zachowania gładkiej cery? Drożdże to najbardziej znany specyfik na pryszcze. Cera trądzikowa to zmora nie tylko nastolatków...

    Najczęściej czytane

      Przyjrzyj się dobrze wszystkim siedmiu obrazkom. Która z fotografii...
    Latem uprawiamy więcej sportów. Pływamy, spacerujemy, jeździmy na rowerze...
    Jeśli głodzenie się nie jest twoją metodą na zachowanie szczupłej sylwetki...
    Mycie podłogi - 400 kcal
      Dwa w jednym: czyste mieszkanie i nie trzeba dodatkowo katować się...
    Poranny jogging w towarzystwie ukochanego czworonoga. Gwarantowany udany dzień!
    Aktywny wypoczynek w wakacje? Dlaczego nie! To właśnie zmęczenie pozwala...
    Lipiec się właśnie zaczął i wraz z nim nie powinnyśmy zaniedbywać swojej...
    Może to być również kółeczko czy serduszko wykonane z kwiatków, drucików,...
    Z nałogiem nikotynowym walczą nie tylko zwykli śmiertelnicy, ale i gwiazdy...
    Fast foody to prawdziwy zabójca dla diety
    W trakcie odchudzania słodycze i kaloryczne potrawy kuszą nas bardziej, ni...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...

    • (3)

      widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...

    • (2)

      ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)

    • (6)

      ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!

    • (2)

      ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka