Leczenie zimnem
Zimny kompres na gorączkę, zimna woda na oparzenia, zamrażacz na obolałe mięśnie w czasie meczu piłki nożnej - zastosowań zimna w celach zdrowotnych jest bardzo wiele. A czy słyszałaś o krioterapii? Kilka minut w specjalnej komorze o temperaturze sięgającej nawet minus 160 stopni Celsjusza, a pozbędziesz się bólu, odzyskasz energię a nawet zrzucisz zbędne kilogramy! Jak to możliwe?
Krioterapia
To metoda leczenia polegająca na działaniu na organizm bardzo niskimi temperaturami, co sprawia, że krew zaczyna krążyć cztery razy szybciej niż normalnie. Leczenie może obejmować cały organizm - jest to tzw. krioterapia ogólnoustrojowa i odbywa się w specjalnej komorze kriogenicznej. Stosowana bywa również krioterapia miejscowa, do której wykonania stosuje się specjalne urządzenie z dyszą i oziębia wybrane partie ciała. Na krioterapię może skierować cię lekarz rodzinny, po wcześniejszym zdiagnozowaniu i wykonaniu podstawowych badań (morfologia, analiza moczu, ekg itp.).
Komora kriogeniczna
Kriokomora składa się z dwóch pomieszczeń - komory wstępnej i komory zasadniczej. W pierwszej z nich panuje temperatura od -40 do -60 stopni Celsjusza, a w głównej komorze od -100 do -160 stopni. Czas przebywania pacjenta w komorach wynosi ok. 3 minut dla każdej z komór. Przed wejściem do pomieszczenia pacjent nie może spożywać alkoholu, ani innych używek. Po ponownym zbadaniu przez lekarza i zmianie stroju na strój kąpielowy, maseczkę na twarz, bawełniane rękawiczki, skarpetki, czapkę i wygodne buty pacjent wchodzi do pierwszej komory. Tam, nie dotykając ścian ani swojej skóry (łatwo urazić oziębioną skórę), drepcze w miejscu, aby przyzwyczaić organizm do niskiej temperatury. Kinezyterapia (terapia ruchem) jest nieodłącznym elementem leczenia zimnem. Co czuje osoba poddana tak niskim temperaturom? Przed wejściem strach, a po zamknięciu drzwi komory lekkie zaskoczenie, że temperatura jest znośna, a na skórze odczuwa się lekkie szczypanie. W komorze nie wolno oddychać głęboko, gdyż dostarczenie do płuc dużych dawek lodowatego powietrza może wywołać ból.
Krioterapia - wskazania
Po wyjściu z kabiny czujemy się odprężeni, zrelaksowani i pełni chęci do życia (zimno pobudza wydzielanie hormonów szczęścia - endorfin). Nasza skóra jest wygładzona, mięśnie rozluźnione, stawy bardziej ruchome, a dolegliwości bólowe znikają bez śladu - przynajmniej na jakiś czas. Skoro organizm po wyjściu z kabiny ma większą wydolność, pacjent kierowany jest na salę gimnastyczną, gdzie przez najbliższe 20 minut ćwiczy zastane ciało. Krioterapię zaleca się przy:
- zapaleniach stawów,
- zmianach reumatologicznych,
- stanach pourazowych,
- bólach kręgosłupa,
- stwardnieniu rozsianym,
- leczeniu żylaków.
Po serii zabiegów organizm jest odprężony i oczyszczony, zmniejsza się cellulit. Połączenie serii zabiegów z właściwą dietą wspomaga odchudzanie, gdyż w wyniku przyspieszenia przepływu krwi przyspieszeniu ulega metabolizm. Dzięki wizytom w komorach kriogenicznych kobiety lepiej znoszą objawy menopauzy, a u panów wzrasta wydzielanie testosteronu.
Krioterapia - przeciwwskazania
Nie wszyscy mogą korzystać z leczniczych właściwości zimna. Ci, którzy cierpią na arytmię serca, przeszli zawał czy zator, mają niewydolność krążenia, uszkodzenia skóry, chore nerki i pęcherz, stan gorączkowy, zaburzenia czucia, chorą tarczycę czy też walczą ze schorzeniami dróg oddechowych - nie mogą wejść do komory.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(155)
- Diety(231)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)
























Dodaj komentarz