Kobiecy orgazm
Rewolucja seksualna, która miała miejsce w latach 70. XX wieku zapewniła kobietom prawo do odczuwania przyjemności w sypialni. Kobiety lepiej poznały swoje ciało i odkryły mechanizmy stojące za kobiecym orgazmem. Pomimo tego, że od rewolucji seksualnej minęło już 40 lat, dla wielu kobiet orgazm wciąż pozostaje tematem tabu, a sposób na osiągnięcie przyjemności – tajemnicą. Kobiecy i męski orgazm znacznie różnią się od siebie i pełnią inne funkcje.
Co to jest orgazm?
Kobiecy orgazm trwa średnio 20 sekund i składa się z serii skurczów mięśni miednicy, a dokładniej pochwy, macicy i odbytu. Skurcze te pojawiają się często w jednosekundowych odstępach i na początku orgazmu ich intensywność stopniowo wzrasta, potem natomiast powoli maleje. Może się zdarzyć, że obok regularnych skurczów pojawią się również dodatkowe skurcze i dreszcze lub orgazm odbędzie się bez skurczów mięśni miednicy. Dodatkowo, podczas szczytowania wzrasta tętno, ciśnienie krwi i szybkość oddechu.
Kobiecy orgazm można podzielić na dwie kategorie – orgazm pochwowy (powstały wskutek stymulacji punktu G) i orgazm łechtaczkowy. Oba źródła kobiecej przyjemności zastały wyróżnione przez Sigmunda Freuda, który stwierdził, że orgazm łechtaczkowy jest doznaniem charakterystycznym dla okresu dojrzewania, podczas gdy kobieta dojrzała osiąga szczyt przyjemności seksualnej poprzez stymulację punktu G. Gdy teoria Freuda nie została potwierdzona żadnymi dowodami, wiele kobiet nie potrafiących osiągnąć orgazmu bez stymulacji łechtaczki, popadło w kompleksy – w oczach słynnego psychologa męski penis stał się głównym źródłem seksualnej satysfakcji.
Jak osiągnąć orgazm?
Wbrew doniesieniom Freuda, większość kobiet osiąga orgazm właśnie dzięki stymulacji łechtaczki lub przy jej udziale – jest to najprostszy sposób na zapewnienie kobiecie przyjemności podczas stosunku płciowego. Jedynie 20% pań osiąga orgazm pochwowy bez udziału łechtaczki. Przyjmuje się, że statystyczna kobieta potrzebuje 20-minutowej stymulacji do osiągnięcia pełni przyjemności, podczas gdy u mężczyzn idealna długość stosunku płciowego jest znacznie krótsza. Przedstawicielki płci pięknej mogą zostać pobudzone na wiele sposobów, jednak większość z nich ma problem ze wskazaniem swoich sfer erogennych i sposobu ich stymulacji.
Anorgazmia, czyli niezdolność osiągnięcia orgazmu jest powszechnym zjawiskiem wśród kobiet. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wskazują, że 15 % Amerykanek ma problem ze szczytowaniem podczas stosunku, a 10% przedstawicielek płci pięknej nigdy nie doświadczyło orgazmu. Nawet kobiety, które prowadzą udane życie seksualne, szczytują w 50-70% przypadków. Dodatkowo, około 10% pań osiąga orgazm jedynie poprzez masturbację.
Funkcje kobiecego orgazmu
Przyjemność odczuwana przez mężczyzn podczas stosunku służy zachęceniu ich do rozsiewania nasienia i podtrzymania gatunku ludzkiego. Jednak rola kobiecego orgazmu nie jest tak klarowna. Gdyby miał pełnić podobną funkcję do orgazmu męskiego, czyli zachęcać do odbycia aktu seksualnego i rodzenia dzieci, zapewne łatwiej byłoby go osiągnąć. Poza tym w odróżnieniu od męskiego orgazmu, zdolność do szczytowania podczas stosunku nie ma wpływu na płodność kobiety.
Niektórzy badacze twierdzą, że rolą kobiecego orgazmu jest wytworzenie więzi między partnerami, dzięki której chętniej decydują się oni na spłodzenie potomstwa i stanowi jedno z kryteriów doboru idealnego partnera. Z drugiej strony jednak część specjalistów głosi, że skurcze mięśni powstające podczas orgazmu, pomagają dostać się spermie do macicy. Kolejny pogląd opiera się na stwierdzeniu, że kobiecy orgazm nie jest formą ewolucyjnego przystosowania, a produktem ubocznym męskiego orgazmu. Nigdy nie potwierdzono żadnej z tych teorii, ani nie wykazano związku między kobiecym orgazmem, a zdolnością do szybszego płodzenia większej liczby zdrowego potomstwa.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(156)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)
























Natura jest niesprawiedliwa. Mężczyźna tak łatwo osiąga orgazm, a kobieta ma z nim problem!