Jedzenie na pocieszenie
W trakcie badań, aby wyzwolić u szczurów negatywne emocje, odseparowano je od matek. Następnie, jedna połowa szczurów karmiona była w normalny sposób, druga zaś do posiłków miała dodawane okruszki ciasteczek, herbatników i ciast.
Odseparowanie od matek, w obu grupach wzmagało poczucie niepokoju i przygnębienia. Przyczyną tego był wzrost hormonu stresu w ich organizmach. Te negatywne emocje, były jednak szybko redukowane poprzez spożycie np. kilku łakoci. Jedzenie tego typu zawiera bowiem 2,5 razy więcej tłuszczów niż w normalnych produktach.
— Naszym najważniejszym odkryciem jest fakt, że w bardzo prosty sposób, jesteśmy w stanie niejako cofnąć problemy behawioralne spowodowane traumatycznym przeżyciem z przeszłości. Wystarczy po prostu jeść odpowiednie produkty — twierdzi Margaret Morris, pomysłodawczyni przeprowadzonych badań. — Wiele neurologicznych chorób ma swoje podłoże w wydarzeniach z dzieciństwa. Wiemy, że hormony odpowiedzialne za stres wpływają na rozwój komórek mózgowych. Poprzez kontrolę tych hormonów można pomóc wielu osobom, cierpiącym na dysfunkcje neurologiczne — dodaje.
Jedzenie ciasteczek, przekąsek, batoników poprawia humor... ale poprawia też naszą wagę. Może warto więc nie podchodzić ze zbytnim entuzjazmem do tych badań?
Źródło: abcZdrowie.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(156)
- Diety(232)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)























Dodaj komentarz