Gdy wpada się w panikę…

     

    Zwykło się tak mówić, w sytuacji gdy nad czymś nie panujemy, tracimy kontrolę, nie wiemy, co robić. Jednak prawdziwa panika i napad paniki to coś bardziej poważnego. Jest to zespół lęku napadowego. Występuje 3-krotnie częściej u kobiet niż u mężczyzn. Ocenia się, że jest to najbardziej dramatyczne zaburzenie lękowe. Napad silnego lęku czy inaczej mówiąc – napad paniki, pojawia się w przeróżnych sytuacjach: w nocy, w dzień, w tłumie, w samotności. Nie można go przewidzieć.
     
    Nie jest związany z żadnymi konkretnymi okolicznościami, wysiłkiem, narażeniem na niebezpieczeństwo. Napad trwa od kilku minut do godziny. Pacjenci mają wtedy poczucie bardzo ciężkiej choroby, odczuwają strach przed śmiercią, domagają się natychmiastowej pomocy, wzywają pogotowie, mogą płakać. Charakterystyczny jest lęk przed kolejnymi napadami – czyli tzw. lęk antycypacyjny. Chory może mieć poczucie nierealności otoczenia, odłączenia się od własnej osoby. Boi się utraty panowania nad sobą, choroby psychicznej.

    Dodatkowo towarzyszy temu zwykle wiele objawów somatycznych:
    • kołatanie i szybkie bicie serca,
    • ból i uciski w okolicy serca,
    • pocenie się,
    • drżenie rąk lub trzęsienie się całego ciała,
    • brak tchu, duszność,
    • ucisk w gardle,
    • nudności, bóle brzucha,
    • poczucie zbliżającego się zasłabnięcia,
    • cierpnięcie lub mrowienie kończyn,
    • dreszcze lub uderzenia gorąca.
    Zestawienie tych objawów i odczuć powoduje, że chory ucieka z miejsca, w którym się znajduje. Następnie unika sytuacji, w których doszło u niego do ataku paniki. Początkowo, po minięciu napadu, nie zostawia on po sobie śladu. Z czasem jednak zdarza się, że ataki paniki pojawiają się coraz częściej, nawet do kilku – kilkunastu razy dziennie. Życie chorego ogranicza się do ciągłego uczucia strachu, niepokoju i oczekiwania na kolejny napad lęku.
     
    Celem leczenia zespołu lęku napadowego jest obniżenie poziomu jego odczuwania, zmniejszenie częstości napadów, nauczenie pacjenta radzenia sobie z jego objawami i zrozumienia ich istoty. Poza psychoterapią można stosować naukę technik relaksacyjnych, rozluźniania mięśni, odprężania, prawidłowego oddychania. W leczeniu farmakologicznym stosuje się krótkotrwale (maksymalnie 3–4 tygodnie) benzodiazepiny oraz beta-blokery (np. propranolol), które przynoszą szybką ulgę. Zastosowanie mają także trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne oraz inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny.

    W przerywaniu napadu paniki stosuje się benzodiazepiny. Chory powinien mieć taką tabletkę przy sobie na wypadek ataku.
    Ważną pomocą w trakcie napadu jest także oddychanie do papierowej lub foliowej torby. Zapobiega to powstaniu hiperwentylacji, która nasila objawy. Chorzy z napadowym lękiem uczeni są czasem, by taką papierową torbę mieć przy sobie, na wszelki wypadek. Może to być także ważne dla każdej osoby, ponieważ tak proste działanie, zastosowane przez świadków ataku, może pomóc choremu w jego opanowaniu i być dla niego pierwszą pomocą.


    Źródło: abcNerwica.pl

     

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejzdrowie.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Czy wiesz, że w twojej lodówce znajduje się wszystko, czego potrzebujesz do zachowania gładkiej cery? Drożdże to najbardziej znany specyfik na pryszcze. Cera trądzikowa to zmora nie tylko nastolatków...

    Najczęściej czytane

    Może to być również kółeczko czy serduszko wykonane z kwiatków, drucików,...
    Wśród rzeczywistych lub domniemanych konsekwencji upowszechnienia się...
    Szybki zabieg typu body wrap i kilka centymetrów w pasie i udach mniej?...
    Treści seksualne i rasistowskie są zakazane na popularnym na całym świecie...
    Obejrzyj materiał wideo
    Uzyskanie pięknych i jędrnych mięśni pośladków nie jest łatwe, jednak dzię...
    * Tak, niech wiedzą, jakie potrafią być zwierzaki * Oczywiście, to pozwoli...
    Obejrzyj materiał wideo
    W związku z wakacjami pomyśleliśmy, że warto przypomnieć znaną już...
    Nadmiar czekolady latem w dość szybkim tempie może zmienić figurę do...
    Tatusiowie w Wielkiej Brytanii będą mogli kupić w drogerii lub w aptece...
    Peter J. D’Adamo to amerykański lekarz zajmujący się medycyną...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...

    • (3)

      widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...

    • (2)

      ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)

    • (6)

      ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!

    • (2)

      ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka