Dlaczego warto wybrać elektryczną szczoteczkę do zębów?

    Śnieżnobiały uśmiech to podstawa. Codziennie wykonujesz masę zabiegów, aby twoje zęby były lśniące, niczym u gwiazdy Hollywood. Nacierasz je cytryną, używasz plastrów wybielających, a może całą robotę wykonuje za ciebie dentysta? Gubiąc się w skomplikowanych zabiegach, nie zapomnij o podstawie higieny jamy ustnej – dokładnym, codziennym myciu zębów. Aby tę misję ci ułatwić, przedstawiam szczoteczkę elektryczną. Dowiedz się, czym różni się od szczoteczki klasycznej i dlaczego właśnie po nią powinnaś sięgnąć.

    Myj zęby szybciej!

    Pierwszą i najważniejszą zaletą szczoteczki elektrycznej jest jej obrotowa główka, dzięki której dokładniej wyczyścisz zęby. Ruch główki przypomina trochę obracanie okrągłej klamki raz w lewo, raz w prawo, a dzieje się tak za sprawą specjalnego systemu mechanicznego wbudowanego w szczoteczkę. Jeżeli wciąż jesteś posiadaczką tradycyjnej szczoteczki, wiesz doskonale jak działa – przesuwasz ją tam i z powrotem wzdłuż powierzchni zębów. Nie mówię, że nie daje to efektu, po prostu musisz wykonywać tę czynność wielokrotnie na tej samej powierzchni, aby zęby były czyste. Ponieważ główka szczoteczki elektrycznej obraca się z częstotliwością od 6 do 32 tysięcy obrotów na minutę wystarczy przejechać nią zęby jeden lub dwa razy! Sama widzisz jak dużo czasu możesz zaoszczędzić w walce o białe zęby, wybierając wariant mechaniczny.

    Szczotkowanie zębów nie musi być wyczerpujące!

    Wieczorem nie zawsze masz ochotę myć zęby regulaminową liczbę minut, z odpowiednim naciskiem na szkliwo. Chcesz jak najszybciej wykonać wieczorną toaletę i wskoczyć pod przytulną kołderkę. Wibracje wytwarzane przez szczoteczkę elektryczną i gęste skupiska włosia zlokalizowanego na główce pozwalają ci zaoszczędzić dużo wysiłku. Możesz próbować myć zęby szczoteczką tradycyjną z tą samą intensywnością – zadanie jest wykonalne, z tym że włoski będą sterczały na wszystkie możliwe strony już po kilku dniach takich procederów. Zdążyłaś się już chyba przekonać, że wersja elektryczna lepiej dba o zęby? Wciąż się zastanawiasz? Czytaj dalej.

    Umyj zęby dokładniej!

    Ponieważ główka szczoteczki elektrycznej jest na prawdę niewielka, łatwiej będzie ci dostać się do najbardziej nawet odległych zakątków jamy ustnej, niż w przypadku masywniejszej główki szczoteczki klasycznej. Ta pierwsza opcja sprawdza się lepiej również w przypadku osób o ograniczonej możliwości ruchu, np. dotkniętych artretyzmem, nie trzeba bowiem tak usilnie manewrować szczoteczką, aby dokładnie wyczyścić wszystkie partie zębów. A teraz w trosce o zdrowsze zęby, ubieraj buty i idź wymienić swoją wysłużoną już szczoteczkę na jej ulepszoną wersję.
     

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    Jestem leniwa i nie chce mi się szorować zębów dlatego już jakiś czas temu zainwestowałam w szczoteczkę elektryczną... polecam wszystkim!

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejzdrowie.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Kto z nas nie marzy o jędrnych i mocnych pośladkach bez grama cellulitu i tłuszczu? Zamiast tego codziennie w lustrze oglądamy lekko opadające pośladki, z pomarańczową skórką. Czy można temu zaradzi...

    Najczęściej czytane

    Latem uprawiamy więcej sportów. Pływamy, spacerujemy, jeździmy na rowerze...
    Poranny jogging w towarzystwie ukochanego czworonoga. Gwarantowany udany dzień!
    Aktywny wypoczynek w wakacje? Dlaczego nie! To właśnie zmęczenie pozwala...
    Tłuste, ciężkostrawne posiłki nie są wskazane na wieczór. Przed...
    Mycie podłogi - 400 kcal
      Dwa w jednym: czyste mieszkanie i nie trzeba dodatkowo katować się...
    Z nałogiem nikotynowym walczą nie tylko zwykli śmiertelnicy, ale i gwiazdy...
    Makowiec
      Kaloryczność niektórych potraw świątecznych pozostawia wiele do ż...
    1. Podczas tańca nasz mózg wytwarza hormony szczęścia
    Promienny uśmiech od ucha do ucha, uczucie przyjemności i zrelaksowania...
    Świece w mieszkaniu sprawią, że wnętrza wydadzą się przytulne i nastrojowe...
    Fast foody to prawdziwy zabójca dla diety
    W trakcie odchudzania słodycze i kaloryczne potrawy kuszą nas bardziej, ni...
    Jeśli głodzenie się nie jest twoją metodą na zachowanie szczupłej sylwetki...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...

    • (3)

      widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...

    • (2)

      ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)

    • (6)

      ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!

    • (2)

      ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka