Dietetyczne muffinki, czyli łakoć dla odchudzających się
Puszyste babeczki (mowa oczywiście o kulinarnych przysmakach) aż kuszą do spróbowania. Czekoladowe, z zawartością budyniu, czy udekorowane lukrem są jednym z prostszych w przygotowaniu deserów, a jednocześnie pozwalającym na zastosowanie różnych wariacji z dodatkami. Problem tylko w tym, że niestety jak to zwykle bywa z rozpieszczającymi podniebienie specjałami – tuczy. Jedna pachnąca muffinka ma aż do 100 kcal! Jak nie rezygnując z jedzenia tych ciastek nie stracić na wadze? Oto recepta!
Zrezygnuj z wszelkich dodatków z zawartością cukru. Zamiast tego możesz zastosować następujące składniki:
Otręby – słowem samo zdrowie! Duża zawartość błonnika zamiast pustych kalorii? Nie wiem jak Wy, ale ja jestem na „Tak!”. Do tego mała wartość kaloryczna nie zaszkodzi naszej sylwetce.
Owoce – owszem, mają w sobie cukier, ale do tego są pożywne i bogate w moc witamin, więc zdecydowane lepsze, niż bita śmietana czy kakaowa polewa, prawda?
Płatki owsiane – dzięki nim deser nabierze chrupkości i będzie świetnie nadawał się nawet jako przekąska śniadaniowa. Podobnie spisze się twarożek.
Marchew – warzywne muffinki to zdecydowanie nieco inna propozycja przyrządzenia tego deseru, ale równie smaczna. Jeśli wypróbowaliście kiedykolwiek przyrządzić ciasto marchewkowe, to wiecie o czym tu mowa.
Źródło: jejKuchnia.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Jestem astmatykiem i biegania zawsze unikałam. Jednak z zazdrością patrzyłam na ludzi, którzy tak swobonie sobie biegają. w końcu postanowiąłm się przełamać i robiłam powyższe marszobiegi - teraz biegam już 9 tygodni:) moja kondycja zdecydowanie się...
-
(3)
widzę, że osób propagujących zdrowe odżywianie jest coraz więcej:) I bardzo dobrze. U mnie obok pracy jest taka mała garmażerka, z której większość osób ochoczo korzysta. Nie powiem, i ja tam się stołowałam. Jednak od kilku miesięcy tam nie zaglądałam...
-
(2)
ja kostkami lodu sobie pocieram skórę pod oczami i to działa:)
-
(6)
ja tam piję kranówę i mam to gdzięś, nie będę wspomagała koncernów wodowych!
-
(2)
ja zaczynałam od marszobiegów, a teraz już bignę 25 minut bez przerwy, potem trochę marszu i kolejne 20 minut bieg :) Jestem z siebie dumna, bo moja kondycha była kiepściutka
- Start
- Ciało
- Antykoncepcja
- Choroby i dolegliwości
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Antykoncepcja(45)
- Badania(40)
- Choroby i dolegliwości(295)
- Ciało(155)
- Diety(231)
- Figura(188)
- Kobiece sprawy(164)
- Lifestyle(332)
- Macierzyństwo(113)
- Opalanie(25)
- Psychologia(240)
- Relaks(60)
- Seks(3)
- Skóra(104)
- Tropem Gwiazd(48)
- Witaminy i suplementy(49)
- Zabiegi(91)
- Zdrowa żywność(159)
- Zdrowe przepisy(76)
























Dodaj komentarz