Cesarskie cięcie na życzenie dla mniej odważnych kobiet?

    Cesarskie cięcie na życzenie. Dla niektórych kobiet bojących się bólu to zbawienie. Dla zwolenników porodów naturalnych cesarskie cięcie jest tchórzostwem, podobno szkodzi matce i dziecku. Zdania są podzielone.

    Jest wiele za i przeciw. Decydując się na cesarskie cięcie trzeba wiedzieć, że to poważna operacja chirurgiczna. Również według statystyk śmierć matki wskutek nieprzewidywalnych powikłań operacyjnych zdarza się dwa-cztery razy częściej niż przy porodzie naturalnym. Poza tym podczas operacji mogą zdarzyć się inne powikłania, np. uszkodzenie pęcherza, jelit, utrata krwi. Dziecko, które nie przeszło przez drogi rodne, może mieć problemy z układem oddechowym. Pooperacyjna blizna na macicy może być przyczyną komplikacji w kolejnej ciąży. To wady, ale nie zapominajmy, że cesarskie cięcie też ma i zalety. Niektóre z nich to np: pozwala przyjść na świat dziecku, które naturalnie nie mogłoby się urodzić (np. kiedy jet zbyt duże na możliwości matki), poród można wcześniej zaplanować i wyznaczyć dokładny termin przyjścia dziecka na świat, a to daje poczucie panowania nad sytuacją. Cesarka pozwala uniknąć długiego, męczącego porodu, a intymne miejsca kobiety pozostają nietknięte.

    My uważamy, że kobieta ma prawo do tego, aby rozważając za i przeciw świadomie wybrała najbardziej dogodną dla siebie formę porodu, w tym cesarskie cięcie na życzenie. Dlatego polecamy, aby kobiecie zdecydowanej na cesarkę oszczędzić kilku frazesów, które niektórzy z nas z łatwością wygłaszają.

    Oto niektóre z nich:
    1. Twoje dziecko nie będzie miało ci za złe, że nie urodziłaś siłami natury
    2. Nadal możesz zmienić decyzje i spróbować przeć
    3. Nic się nie martw, nadal jesteś odważną kobietą, mimo że nie urodzisz siłami natury
    4. Przy następnym dziecku możesz pójść na całość i rodzić siłami natury

    A Ty, słyszałaś o innych stereotypowych komentarzach na temat cesarskiego cięcia na życzenie?
    A może przeżyłaś ten zabieg i dostrzegłaś inne wady lub zalety?

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    wow, ale głupi artykuł, zacznijcie pisać z głową!

    Nie rozumiem Pani powyżej. Co prawda każdy ma własne zdanie. Sama to przeżyłam i jeżeli miało to zapewnić bezpieczne przyjście na świat, to całkowicie popieram cesarskie cięcie.

    Ale o co chodzi? A juz wiem, jestesmy w Polsce, a w tym kraju kazda proba przelamania stereotypu konczy sie fiaskiem. Duzo wody jeszcze w Wisle musi uplynac, aby ludzie troche wyluzowali i pozwolili miec innym wlasne zdanie, w tym rowniez w kwestiach wyboru porobu. Tymczasem Polska traktuje kobiety przedmiotowo. Smutne.

    Cesarka powinna być wykonywania ze wskazań i jedynie w takiej sytuacji. To nie prawda, że jest to bardziej przyjemny sposób rodzenia. Każdy kto miał jakąkolwiek operację brzuszną wie, że przez wiele tygodni czujesz się jakby Cię tramwaj potrącił. Tymczasem po naturalnym porodzie po 2-3 dniach kobieta wraca do siebie i czuje się świetnie.

    Po 2-3 dniach dochodzi sie do czego???? Gratuluje wiedzy.

    A dziękuję, zdobywałem ją wytrwale przez 6 lat studiów medycznych.

    Artykuł nie opiewa zalet czy wad porodu naturalnego czy też cesarskiego cięcia. To, że natura "przemyślała" sprawę i wybrała opcję "dołem" to nie podlega dyskusji. Czy to, że kobieta była poddana cesarskiemu cięciu znaczy, że należy ją napiętnować? Tekst miał chyba na celu pokazania panującego stereotypu i nieprzychylności społeczeństwa wobec innych rozwiązań. Podobnie wygląda sprawa z karmieniem piersią. Owszem, jest to najlepsza dieta dla malucha, ale czy jeśli kobieta nie chce tego robić to należy ją napiętnować. Ja uważam, że nie.

    moja siostra tez chciała urodzić przez cesarkę, ale w ciągu ostatnich dni przed porodem zmieniła zdanie. Teraz jest z tego bardzo zadowolona. No i sam poród miała raczej lekki. Pierwsze dziecko, na świecie było szybciej niż myśleliśmy...:)

    Dwoje pierwszych dzieci urodziłam siłami natury,kolejne dziecko cesarka,poród siłami natury jest lepszy od cesarki i doszłam do siebie po 2 dniach,przy drugim dziecku wlasnie tak szybko bo nie bylam cięta,przy pierwszym dziecku ok.10 dni mi to zajęło a po cesarce prawie 8 tygodni.Poza tym to cos ciagle mi ciekło i śmierdzialo do ok.4 miesiecy a teraz jest jeszcze ta okropna blizna.

    Ja właśnie dzisiaj rozmawiałam z rehabilitantem, który ćwiczy z malutkimi dziećmi w szpitalu i powiedział, że 90% rehabilitowanych dzieci to te z uszkodzeniami po porodach naturalnych (np. wyrwane rączki z rdzenia, z którymi nic się nie da zrobić, dzieci z różnym stopniem porażenia, itd... Ciekawe czy ktoś porównał ilość powikłan po cesarkach z ilością kalek po poradach naturalnych bo o tym oczywiście się nie mówi tylko dopiero jak się stykamy np. na oddziale rehabilitacji to sobie można zdać sprawę ze skali - bo to nie są rzadkie przypadki.
    Z tą cesarką to są mity. Ja w 2 dobie czułam się świetnie, miałam pokarm, nic mi się nie świniło i mogłam się normalnie załatwić (co nie jest bez znaczenia). Absolutnie polecam bo wbrew temu co sie pisze cesarka jest dużo bardziej bezpieczna i dla matki i dla dziecka niż poród naturalny.

    Ja również rodziłam przez cesarkę na życzenie zaplanowaną wcześniej. Jestem bardzo zadowolona. Poczułam się dobrze już w drugiej dobie po porodzie. Bardzo szybko wstałam i mogłam zająć sie swoim dzieckiem.
    Teraz jestem drugi raz w ciąży i nie wyobrażam sobie żeby zakończyła się inaczej niz cesarskim cięciem. Moje dziecko jest zdrowe, nie choruje.
    Polecam cesarskie cięcie to naprawdę lepsze rozwiązanie niż poród naturalny.
    Nie mam z tego powodu zadnego dyskomfortu psychicznego. To prywatna sprawa każdej kobiety.

    POZDRAWIAM

    hej jestem w ciazy i zastanawiam sie nad cesarskim cieciem poniewaz porod naturalny mnie przerasta ....a mam male pytanko ile kosztuje cesarskie ciecie na zyczenie? prosze o odpowiedz

    Hej ,Jestem kończę własnie drugi trymestr i nadszedł czas aby podjąć decyzję o porodzie.Mam juz 5 letnia córeczkę -mialam urodzic ja naturalnie lecz po 10 godzinach zmagań gdy juz ledwo widziałam na oczy i czułam cokolwiek lekarze zdecydowali cięcie (cesarkę).Dostałam znieczulenie zewnatrzoponowe(brak czucia od pasaw dół)+maska tlenowa,zastrzyk robia w kręgosłup.Byłam bardzo zenerwowana gdyz obawiałam się o dziecko czy ma jeszcze czym oddachać po 10 godzinach gdy wody odeszly..Chciałam aby horror skończył się i aby dziecko było już przy mnie całe i zdrowe....Sam zabieg nie trwał dlugo , pochwili ujrzałam i uslyszalam moje male szczeście które dostało 10 punktów !!!!(najwiecej z mozliwych).Owszem po zabiegu odczuwałam szef po cięciu który musial sie zagoić ale sa na to sposoby.Cięcie cesarskie w moim przypadku uratowało zycie dziecka a nawet i moje.Lekarze po skończonej operacji usmiechneli się i powiedzieli "To tak jakbysmy poprawiali dzieło Boga", jestem i za to bardzo wdzięczna do dziś .Decyzja o drugim porodzie nalezy na szczęcie juz tylko do mnie i wiem jaką podjąć .
    Pozdrawiam

    Tyle, że nie jesteś kobietą i nie masz praktyki :) Na co Ci to 6 lat. Nie wypowiadaj się, jeśli nie masz doświadczenia.

    Proszę nie generalizować...W moim przypadku 2 ciąże przenoszone ,tak więc nic nie działo sie spontanicznie i porody były wywoływane.Dla kobiety żadne miłe przeżycie,pół roku nie mogłam usiąść spokojnie na czterech literach.Dzieci duże a więc szkody u mnie też..Więc co powinnam się cieszyć że jestem bohaterką bo nie miałam cięcia i cierpiałam jak matka Polka?Ludzie nie bądżcie naiwni kiedy można rodzić i jest wszystko w porządku to ok.Jednak co wtedy kiedy kobietę naraża się na olbrzymie cierpienie,przedłuża się okres porodu i w efekcie dzieciak zdrowy dostaje zaraz po urodzeniu1 pkt Apgara bo jest urodzony w zamartwicy.Jestem sceptyczna i uważam że trzeba mieć rękę na pulsie ..Nie warto eksperymentować bo mozna zapłacić wysoką cenę .Dlatego jak kobieta się panicznie boi ,co może mieć wpływ na przebieg porodu -brak współpracy itd...niech zapłaci za cc jej brzuch i jej wybór .

    czyżby z ciebie byla tzn szowinistyczna świnia?! nie odpowiadaj to pytanie retoryczne.MEZCZYZNO masz takie prawo wypowiadać sie na temat tego co powinna kobieta jak z koziej d... trąba.
    Spi... j komentować przerosty prostaty i impotencje!

    Uważam że cesarskie cięcie jest odradzane tylko dlatego że dla szpitali jest o wiele bardziej kosztowne, dlaczego jak się daje w "łape" za cc lekarz raptem nie widzi w tym wyborze niczego złego.
    Uważam że żyjąc w XXI wieku kobieta ma prawo bać się powikłań (typu problemy ze współżyciem seksualnym, nietrzymanie moczu, wypadająca macica) czy bólu i zdecydować samej o swoim ciele.
    Jestem w ciąży i nie boje się bólu a powikłań bo właśnie takie ma moja mama po urodzeniu siłami naturalnymi. Czy ja nie mam prawa odczuwać strachu? Mam 28 lat i chciałabym odczuwać satysfakcje z seksu. Bardzo bym chciała sama dokonać wyboru legalnie!

    Mój ginekolog (z dużą praktyką, w tym na stanowisku ordynatora), gdy powiedziałam mu, że mam wybór pomiędzy porodem naturalnym, a cesarką i co lepiej wybrać, powiedział mi wprost: "swojej żonie nie pozwoliłbym rodzić naturalnie". Stwierdził, że w dzisiejszych czasach, gdy ludzie planują 1-2-3 dzieci, nie ma sensu narażać sie na komplikacje związane z porodem naturalnym, z którymi to komplikacjami ma na co dzień do czynienia...
    Dodam, że nie miał żadnego biznesu w tej szczerości, bo wiedział, że nie będę rodzić u niego...

    A co do wypowiedzi pana Anonima, który 6 lat studiował medycynę: większość moich koleżanek dochodziła do siebie po porodzie naturalnym dużo dłużej niż 2 dni... Natomiast większość tych, co miały cesarkę, po powrocie ze szpitala do domu śmigały już bez problemu... Ja sama po 5 dniach w szpitalu wróciłam do domu już w pełni sił - nie potrzebowałam żadnej pomocy w opiece nad sobą, dzieckiem i domem, żadnego "dochodzenia do siebie" etc....

    Minusem cesarki jest rzeczywiście możliwość uszkodzenia np. pęcherza moczowego oraz - jeśli kobieta miała w życiu kilka cesarek - późniejsze ewentualne problemy przy innych operacjach brzusznych. Ale porody naturalne też niosą za sobą ryzyko różnych powikłań - i to takich, które bardziej sie dają we znaki w codziennym życiu.
    Natomiast co do śmiertelności przy porodach naturalnych i cesarkach, to takie statystyki zawsze będą zafałszowane przez fakt, że do cesarki bardzo często dochodzi już w sytuacji podbramkowej i to nie sama cesarka doprowadza do tragedii, ale fakt, że decyzja o niej zapadła zbyt późno.

    Nie zapominajmy jak ogromna była śmiertelność kobiet i noworodków przy porodach, gdy nie było dostępu do cesarek.

    ty jako facet to masz na mniej do powiedzenie a to ze wystukales medycyne i tam ci wklepywali do glowy ci chcieli to nie znaczy ze masz prawo glosu. takich lekarzy jak ty bede tepic, koncze prawo a moja specjalizacja bedzie prawo medyczne i bledy lekarskie i lekarzy ktorzy nie wykonali cesarki tylko skazywali kobiete na bol bede wsadzac do wiezienia. wlasnie weszlo zaostrzenie kodeksu karnego a wiec paragraf sie i na glupiego lekarza znajdzie.

    hmmm....2-3 dni.... ja po porodzie przez miesiac nie siedzialam, krwawienie trwalo 3 miesiace. porod byl dlugi, 16h. od kilku miesiecy odwiedzam terapeute z powodu stresu pourazowego. pomijam fakt problemow ze zdrowiem fizycznym.
    ale kazdy jest bohaterem kiedy wie, ze nigdy tego nie przezyje
    pozdrawiam pana dr i gratuluje wyboru kierunku studiow

    gratuluje Panu dr Łukaszowi. kazdy jest bohaterem, kiedy wie, ze nigdy nie bedzie musial tego przezyc
    moj porod, trwal 16h, 12h z oksytocyna, w ciagu kilku ostatnich godzin bylam otepiala z bolu i nieswiadoma tego, co wokol sie dzieje, krwawienie po porodzie trwalo 3 miesiace, wiec pojawila sie anemia. do tej pory mam problemy z seksem. od kilku miesiecy odwiedzam terapeute z powodu stresu pourazowego. pomijam problemy ze zdrowiem fiz.
    czy juz moge uwazac sie za bohaterke??
    twolalabym przezyc to wydarzenie godnie i swiadomie

    gratuluje Panu dr Łukaszowi. kazdy jest bohaterem, kiedy wie, ze nigdy nie bedzie musial tego przezyc.
    moj porod trwal 16h, 12h z oksytocyna, krwawienie po porodzie trwalo 3 miesiace, wiec pojawila sie anemia kilka ostatnich godzin bylam otepiala z bolu i nieswiadoma tego, co sie dzieje.do tej pory mam problemy z seksem. od kilku miesiecy odwiedzam terapeute z powodu stresu pourazowego
    czy juz moge uwazac sie za bohaterke??
    wolalabym przezyc to wszystko z godnoscia i bardziej swiadomie

    Dziewczyny jak załatwić cesarkę. Jestem z okolic Częstochowy. Poradźcie mi proszę gdzie i ile to kosztuje? czy respektowane są zaświadczenia od psychiatry??

    zaswiadczenia od psychiatry powinny byc respektowane, ale pewnie zalezy to od lekarza, wiec wczesniej znajdz takiego, ktory wykona cesarke

    oczywiście, to szczera prawda, ja po cięciu cesarskim leżałam tydzień w szpitalu i z bólu nie wyrabiałam, a przecież trzeba sie było zając maluszkiem...kobiety które rodziły naturalnie po paru godzinach biegały po korytarzu a ja cierpiałam straszne męki, niestety mojemu maleństwu spadało tętno w 24 godzinie! akcji porodowej i lekarze musieli zrobić cesarkę...

    tak się składa,że muszę przyznać ci rację! Ja także rodziłam przez cesarskiecięcie i jestem bardzo zadowolona! Nie mogę sobie wyobrazić inaczej. Leżąc na oddziale słyszałam tylko 1 kobietę która rodziła naturalnie i powiedziałam NIIEE ja tak nie chcę. Nie żałuję...

    Ja również rozważam cesarskie cięcie, biorąc pod uwagę że to moje pierwsze dziecko boje się rodzić naturalnie. I nie chodzi tu o sam ból , ale jak wiadomo kobiety rodzące naturalnie są często podcinane w miejscach intymnych, z tego co wiem to strasznie oszpeca i długo się goi nie można się poruszać.. Sadzę wiec że na to samo wychodzi tyle że przez cesarkę narządy rodne są nie tknięte i szybciej się wraca do zdrowia .

    Ja jestem w 34tyg, od początku byłam przekonana że będę mieć cesarke, ale moj doktor ostatnio powiedzial ze nie jest za tym a do tego u mnie w mieście nie ma znieczulenia do porodow. Jestem tak zestresowana ze sama mysl ze mam rodzic powoduje u mnie placz i histerie. Zapewne skonczy sie na prywatnej klinice bo moj maz nie moze juz patrzec jak sie zamartwiam, wiec jestem zdecydowanie za tym by kazdy mial prawo do dokonania wyboru co do porodu.

    hehehe, no włanie tak przypuszczałam:) że nie rozerwało CIe od dziury do dziury!!!

    A ja po cesarce przez parę miesięcy miałam problemy psychiczne, nie mogłam spać, miałam szumy w głowie i halucynacje - po nieudanym uśpieniu w trakcie operacji. W trakcie zatrzymała się akcja serca. Po wybudzeniu byłam zdumiona, że żyję. Oczywiście jestem wdzięczna, gdyby nie ten zabieg, to nie wiadomo co by było ze mną czy z dzieckiem. Każdy kij ma dwa końce, a cięcie i narkoza jest ostrą ingerencją... Poród naturalny jest po prostu naturalny.
    To tylko kolejny punkt widzenia.

    No właśnie w tym jest problem, ŻE cc NIE ZAPEWNIA BEZPIECZNEGO PRZYJŚCIA na świat :/ Kumacie ?

    no wlasnie Lukaszu - teoria a nie praktyka - tobie nigdy nie pisana... sa tez komplikacje, zakazenia okolo i poporodowe itp nie zawsze to jest 2 - 3 dni

    ja wole czuć się po cesarce jakby mnie tramwaj przejechał nawet przez 6 miesięcy,niż przeżyć koszmar porodu naturalnego.Poród naturalny jest koszmarem!!!! Nigdy nie chce go przeżywać jeszcze raz NIGDY WIĘCEJ :(

    Gdzie w Krakowie mozna zrobic cesarke w godziwych warunkach/prywatnie?

    zdania sa podzielone...miałam cc i wiem,że kolejna ciąża też zakończy się cc-problemy zdrowotne.
    Wiem jedno,ze nigdy,gdybym nie musiała,nie chciałabym cesarki.Dla mnie to był koszmar....dwa krwotoki, dziecko na kroplówce bo dla niego "to wyciąganie"to był taki wysiłek,że zasłabł i gorączka się przyplatała itd...itp.Dochodziłam do siebie prawie pół roku a i dzisiaj czasem blizna daje o sobie znać.Ja nie polecam:(

    ja jestem zadowolona ze swojej cesarki, wykonana była w prywatnej klinice w 2007 roku, bo niestety pomimo wskazań medycznych lekarz prowadzący z panstwowego szpitala nie zgodził się na planowe cc, wszystko przebiegło super, całośc trwała może 40 minut, czułam się komfortowo, po tygodniu smigałam bez problemu, nic mnie nie ciągnęło, cesarka była wykonana metodą Misgav- Ladach, jak bedziecie szukac szpitala do cesarki to pytajcie czy robia cc ta właśnie metodą, po niej o wiele szybciej dochodzi sie do siebie, nastepny poród tylko przez planowe cc w znieczuleniu podpajęczynówkowym i tylko tą metodą, polecam, ten rodzaj zabiegu nie mozna porównywać z nagłą cesarką po wielogodzinnym porodzie naturalnym która to zostaje wykonana czesto w narkozie czesto przecinane sa wszystkie powłoki brzuszne, niekiedy przez ciecie klasyczne, tego nie da sie porównać, bo pierwsze jest komfortem a drugie zwykłym koszmarem

    heh kazdy mądry, szczegolnie faceci jak nigdy nie beda rodzicc. i gadaja ze to zle blablabla ale jak ich zona ich odstawi po ciazy bo bedzie czula sie luzna , nieatrakcyjna to dopiero zobacza. ja wsojemu powiedzialam, ze jesli chce dziecko to tylko cesarskie w prywatnej klinice. zgodzil sie, bo chce dla mnie jak najlepiej. a dzieci po cesarskim tez dobrze sie maja, nie wiem skad te mity ze beda chore czy cos. kobiety myslkcie o sobie, macie do tego prawo i jestescie tego warte. dzidzusiowi nic nie bedzie, jak urodzi sie po operacji. wrecz przeciewnie nie bedzie sie meczyc ani dziecko ani matka. i wszyscy beda zadowoleni. a faceci jak nie rodza to morda w kubel i spelniac zachcianki swoich ciezarnych zon!!!

    Cóż za znawstwo tematu.... Czyżby po przejrzeniu kilku forów takie trafne zdania??? Bo o podręcznik medycyny pana Łukasza nie podejrzewam.... Pewnie porównuje cc z operacją wyrostka, którą niedawno przeszedł...

    Ja też miałam cc (ze wskazań) i nie żałuję, po tym jak słyszałam skowyt (chyba najtrafniejsze określenie) kobiety rodzącej naturalnie. Do cc dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe, byłam przytomna, świadoma, mąż był przy mnie...
    Osobiście polecam, jeśli zdecyduję się na drugie dziecko, to tylko cesarka.

    Miałam cesarkę w UK, bardzo dobrze ją wspominam i wyszłam do domu na 3 dzień. Owszem, rana pooperacyjna boli, ale oprócz tego, czułam się świetnie i szybko wrócilam "do siebie". I jak czytam takie bzdury, to mi się nie chce...
    Oczywiście każda kobieta przeżywa cesarkę lub poród naturalny inaczej. Nie jesteśmy takie same. Może inne czują się jak "potrącone przez tramwaj" - ale ja tak nie miałam.

    CC jest niebezpieczne. Ja - zakrzep, syn - pod respiratorem, potem zapalenie pluc.
    A gdyby te konowaly go nie zakazily podczas porodu, byloby wszystko ok. Urodzilabym normalnie. Bez blizn, cierpienia tygodniami i problemow psychicznych.

    Czytam, czytam i nie wierzę... No nic, mogę tylko dodać od siebie tyle, że jestem po dwóch naturalnych porodach, raz byłam nacięta, raz nie, czuję się świetnie. Nic mi nie pękło, śladów nie ma, żyję i mam się dobrze. Cesarka - jak najbardziej, kiedy są wskazania, w innym wypadku jestem przeciw. To poważna ingerencja w organizm kobiety, a nie przekłuwanie uszu. Nie dajcie się zwariować, trochę rozsądku, uwzględniajcie indywidualne potrzeby, np. położenie pośladkowe czy zbyt wąska miednica matki. Gdyby cesarka była tak naturalna, to miałybyśmy na brzuchu suwaczek. Dodam, że moje dzieci, jak i setki innych, które znam i widuję na co dzień nie mają żadnych wad związanych z naturalnym sposobem przyjścia na świat. To prawda, że takie wypadki się zdarzają, ale tylko ZDARZAJĄ, i to w przypadku naturalnego jak i cc, to nie jest absolutnie regułą. Kochane, trochę więcej luzu:) życzę dobrych porodów, zdrowych dzieci i mądrych decyzji:)

    Poród naturalny też jest niebezpieczny! Nie mogę czytać postów typu "poród tylko naturalny".
    Do osób które miały cc na życzenie - gdzie i za ile można to załatwić (Poznań i okolice)?

    5000 zł na dolnym śląsku , w niektóruch szpitalach powiatowych dorabiają się na państwowym wikcie

    kobieta powinna rodzić naturalnie, cesarka tylko w ramach konieczności!!!!! dzieci, które urodziły się w sposob cesarski, są słabsze i podatniejsze na choroby, bo nie maja sily wynikajacej z tego, ze musialy sie wydostac na swiat. dziewczyny nie panikujcie, tylko rodzcie naturalnie, w koncu porod to porod nie zabieg operacyjny

    taaak ;) jakoś moja "cesarzowa" ma prawie rok i tylko jeden katarek "zębowy" na koncie ;D
    naprawdę źle po cc czułam się w pierwszej dobie, potem chodziłam bez problemu ;D zajmowałam się dzieckiem - może bez szału, ale moje koleżanki po SN tez nie "śmigały" ;)
    wiecie o co chodzi??? chodzi o to, że się sposób przyjścia na świat narzuca drugiej kobiecie...
    powiem tak - ta która chce naturalnie - prosze bardzo ;D
    któraś chce cc - dopłaca - skoro droższe i proszę bardzo...
    osobiście nie znam żadnych dzieci uszkodzonych przy cc i kobiet z powikłaniami po tymże...
    natomiast po naturalnym porodzie.... znam przypadki bardzo kiepskiej kondycji kobiet oraz dzieci.... (skrajny to nawet 1 pkt apgar i śmierć po kilku latach wypełnionych rehabilitacjami ;(....)

    Żyjemy w cywilizowanym świecie i nie rozumiem dlaczego postęp cywilizacyjny nie miałby być dostępny również kobietom i te, które nie preferują tylko naturalnych rozwiązań nie mogłyby skorzystać z jego zdobyczy.

    Mialam cc ze wskazań, zaplanowaną i dziekuje Bogu, zabieg szybki, dziecko w ogole nie wymęczone, piekne, zdrowe, Apgar 10! I z tego najbardziej sie ciesze nie wyobrazam sobie jak wyglada i czuje sie dziecko po 5, 10 czy 15 godzinnym porodzie, no nikt mi nie wmówi ze ma 10 Apgar nie uwierze!
    Blizna niewidoczna w ogole jest w dole brzucha prawie nad samą pochwa. która jest... nieruszona:)) i to tez mnie bardzo cieszy i ma dla mnie znaczenie, niestety Kobiety po tzw naturalnym porodzie oszukuja siebie i innych ze im sie wszystko wstąpiło i sa niemal dziewicze:) niezła bajka, jak sie może wstąpić otwór wielkosci glowy dziecka z powrotem do wielkosci orzecha??? nie ma cudów.Kolejna uwaga mamy XXI w, kiedys ogień rozpalalo sie dwoma patykami i to też bylo naturalne:), tak chciał Bóg, to człwiek wynalazł zapałki , zapalniczki itd ,tak samo jak wynalazł cc, przeszczepy narzadów, i inne zabiegi ratujące i przedłużające zycie czlowieka. Mam wrazenie ze panny ktore przeszly poród tzw naturalny mają traume i zwyczajnie zazdroszczą kobietą po cc ale jakśs rzadko sie decyduja na kolejny poród:) a jeszcze nie wiadomo co bedzie na starosc, wypadanie macicy, nietrzymanie moczu itd ale gratuluje bohaterkom po PorNat, napewno kiedys dostaną medal!:D:D

    A wspominali coś o psychicznym aspekcie porodu.. Nie wiem jak to ująć ale po dość krwawym/naprawdę strasznym porodzie jednej kobiety z rodziny po którym jakoś nie doszła do siebie sama boję się mieć dzieci i tylko cesarka jakoś mnie przekonuje do posiadania dziecka.

    Ja też rozważam posiadanie max. 2 dzieci, ale urodzonych TYLKO za pomocą cesarki!!

    moim zdaniem...to wybór tylko i wyłącznie rodzącej kobiety, nikt nie ma prawa tego krytykować.
    Jeśli ktoś jest przeciw, proszę niech rodzi silami natury, ale dlaczego ludzie najeżdżają tak na kobiety które decydują się na cc??? Przecież to jest indywidualna sprawa każdej z nas!!!

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejzdrowie.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Jaka jest najczęstsza przyczyna tycia? Wolny metabolizm. Możesz to odczuć zwłaszcza wtedy, gdy próbujesz zrzucić zbędne kilogramy i ci się nie udaje. Metabolizm określa zużycie energii potrzebnej...

    Najczęściej czytane

    Jeśli głodzenie się nie jest twoją metodą na zachowanie szczupłej sylwetki...
    O czym świadczą plamienia międzymiesiączkowe? Krwawienia między miesią...
    Jeżeli starasz się kontrolować ilość spożywanych kalorii, powinnaś...
    Zawiera zaledwie ok. 35 kcal w 100 gramach. To wspaniały dodatek do sał...
    Niezależnie od tego, czy starasz się o dziecko, czy starasz się uniknąć...
    Korzonki, czyli ostry zespół korzeniowy, to bardzo częsta dolegliwość,...
    Jaka jest najczęstsza przyczyna tycia? Wolny metabolizm. Możesz to odczu...
    Odczuwasz permanentne zmęczenie? Włosy wypadają ci garściami a zatkane...
    1. Podczas tańca nasz mózg wytwarza hormony szczęścia
    Promienny uśmiech od ucha do ucha, uczucie przyjemności i zrelaksowania...
    "Witam. Jestem młodym (27 lat), wysokim, szczupłym, ciemnym brunetem...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Moim zdaniem nie ma sensu męczyć się z domowymi sposobami... Ja próbowałam walczyć z moją grzybicą dwa miesiące, aż w końcu zdecydowałam się pójść do poradni chorob stopy i tamtejszy podolog wyleczył mnie w kilka zabiegów:)

    • (2)

      Zależy jeszcze co je i czy są to produkty, które są bogate w witaminy i składniki odżywcze zapobiegające nadciśnieniu. Także od tego jak bardzo stresujące ma życie

    • (6)

      Raczej jedź, jeśli mówicie o poprawności ;)

    • (1)

      Brak miesiaczki.Witam mam pytanie odnosnie braku miesiączki w tym miesiącu jeszcze niedostalam jej.Z chlopakiem nie zabezpieczalismy się tylko uprawialismy zwany stosunek przerywany.Robilam juz 4testy z nich wyszedł negatywnie nie mam objaw ciazowych....

    • (2)

      Dziękuję za ten artykuł. Tyłozgięcie macicy miała moja babcia, mają moja mama i siostra. Najwyraźniej taka nasza uroda. Z problemem bólu w dole pleców i podczas stosunku to wszystko prawda, tak jest i u mnie. Niestety dowiedziałam się o tym w momencie...